Bitwa pod Olszewem 13-14 września 1939r.

/ 209 odpowiedzi / 137 zdjęć
zylkos


Z J.Szlaszyński:,,1 pułk ułanów Krechowieckich",Muzeum Okręgowe Suwałki,2015,str.349-350: ,,Bój pod Olszewem znacząco osłabił siły pułku.Zgineli dwaj znakomici oficerowie,dowódcy szwadronów: rtm.Konrad Zaremba i por.Konstanty Barański,podchorążowie Hempel i Pfeifer [857] oraz około 70 :(siedemdziesięciu) ułanów,których nazwisk nie udało się ustalić:(dwa nazwiska na płycie pomnika)[858].Ranny został pchor.plut.Jan Tarnowski,dowódca pocztu dowódcy 3 szwadronu,który wraz z patrolem został wysłany w celu nawiązania łączności z 3 pułkiem szwoleżerów.[859].Według szacunków ppor.Franciszka Fudakowskiego ,po bitwie 3 szwadron liczył około 50 ludzi.[860].14 września z zadania nie powrócili plut.pchor.Tadeusz Niesiobędzki [861] i plut.Józef Sepko. (2016/10/04 20:14)

zylkos


Przypisy str.349 (2016/10/04 20:16)

zylkos


Przypisy str.350 (2016/10/04 20:18)

zylkos


Skąd 30 polskich żołnierzy rozstrzelanych???Według relacji było ich jeszcze 38 plus kilku cywili: http://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/aktualnosci_/tragiczna-noc-pod-olszewem/  W tegorocznych obchodach rocznicy wydarzeń pod Olszewem wziął udział uczestnik bitwy porucznik w stanie spoczynku Henryk Prajs. Ponadto na uroczystość przybyła także Genowefa Mazur z Hodyszewa, która jako 12-letnia dziewczynka przeżyła dramat wrześniowej nocy w Olszewie. – Urodziłam się w Olszewie w rodzinie Topczewskich w 1927 roku. Mając 12 lat przeżyłam krwawą walkę we wsi Olszewo. Gdy przyjeżdżam w to miejsce za każdym razem mam wrażenie, że ta straszna noc była wczoraj. Wszystko staje mi przed oczami. Wybiegliśmy z domu w samych koszulach. Nie wiedzieliśmy co się dzieje, tylko słyszeliśmy strzały. Następnie prowadzono nas przed karabinem maszynowym. Szliśmy w kierunku płonącej stodoły i myślałam, że chcą nas spalić żywcem. Jednak przed samą stodołą skierowano nas w bok i po przejściu około 10 m pozwolono nam usiąść. Wśród nas siedział także ranny polski żołnierz – relacjonuje pani Genowefa. – Siedział żołnierz raniony, który cały czas wołał dzieci i żony, który wołał tak do ostatniej chwili, gdy przyszli Niemcy i go zabili – powiedziała kontynuując myśl swoim wierszem Genowefa Mazur, która w swoim dorobku ma wiele wierszy i piosenek dotyczących wydarzeń z II wojny światowej. Genowefa Mazur wspomniała także, jak podczas tych działań Niemcy przywieźli samochodem 38 polskich żołnierzy oraz kilku cywili i przy mieszkańcach wsi ich rozstrzelali. Promyk nadziei Genowefa Mazur wspomina, że myślała, iż Niemiec po zastrzeleniu polskiego żołnierza zabije także cywili. – Czekałam na najgorsze. Gdy Niemiec odwrócił się i odszedł, poczułam promyk nadziei, że może jednak uda się przeżyć – wspomina rozmówczyni. – Jeden z żołnierzy niemieckich był Ślązakiem i mówił w języku polskim. On podpowiedział nam żebyśmy nad ranem spróbowali się rozproszyć, bo Niemcy wyjeżdżając mogą wystrzelić do nas z karabinu maszynowego. Tak staraliśmy się zrobić. Czołgałam się, żeby Niemcy mnie nie zauważyli. Było ciemno i po drodze musiałam przeczołgać się obok leżącego martwego polskiego żołnierza. Niemcy wyjeżdżali całą noc, ale nad ranem wystrzelili jeszcze 3 razy z działa i podpalili ostatni zachowany jeszcze we wsi dom. Z budynków zachowała się jedynie kuźnia – mówi Genowefa Mazur. Pani Genowefa pomimo traumatycznych przeżyć jest osobą bardzo pogodną. Tłumacząc swoją pogodę ducha odnosi się do zdarzeń sprzed 77 lat. – Gdy po wszystkim wróciliśmy do spalonej wsi poczułam radość. Może to jest dla kogoś szokujące, ale poczułam wielką radość z tego, że żyję. Widziałam jak ludzie padali martwi. Moje życie już wisiało na włosku, ale udało mi się przeżyć i wrócić na swoje pogorzelisko. Spalone były budynki, płoty i zwierzęta między innymi krowy, gdyż nie było czasu i możliwości żeby je wyprowadzić. Pomimo tej strasznej klęski miałam w sercu światełko radości, że żyjemy. Jednej rzeczy nie mogę odżałować. Przed wybuchem wojny chodziłam do szkoły i bardzo dobrze się uczyłam. Jednak wojna przerwała moją edukację i tej straty już nie odrobiłam. Spalona wieś została jakoś odbudowana, ale do szkoły już nie wróciłam – dodaje Genowefa Mazur. Wprawdzie z innej perspektywy, ale bitwę pod Olszewem pamięta także Weronika Olędzka, mieszkająca obecnie w miejscowości Olędzkie. – Miałam wówczas 9 lat i pamiętam jak Olszewo się paliło. Później 4 żołnierzy uciekło przed Niemcami i ukryło się na naszym podwórku w Topczewie. Ponieważ nie mogli wyjść stamtąd w polskich mundurach, to moja babcia pozszywała im stare tkane na krosnach spodnie. Ja tylko nawlekałam babci igłę. Po przebraniu się żołnierze w nocy opuścili nasze siedlisko. Wszyscy z nich przeżyli i po zakończeniu wojny korespondowali z nami – relacjonuje Weronika Olędzka.

(2016/10/29 23:23)

zylkos


Wszyscy z nich przeżyli i po zakończeniu wojny korespondowali z nami – relacjonuje Weronika Olędzka.Czyli nazwiska znane... (2016/10/29 23:35)

zylkos


Straty w bitwie: 1 pułk ułanów:około 70- ułanów +4 oficerów/pchor 3 pułk szwoleżerów:28-szwoleżerów + 3 oficerów 4 dywizjon artylerii konnej:6 zołnierzy + 2 oficerów Razem:około 104 żołnierzy + 9 oficerów/pchor Rozstrzelani z pola bitwy:3 polskich żołnierzy+38 przywiezionych,razem 41. Ludność cywilna:80 osób rozstrzelana. Podsumowanie:polegli z pola bitwy:111+41 rozstrzelanych.Razem:152 (2016/10/29 23:45)

zylkos


Jeszcze raz podsumowanie z pola bitwy:około 113+41 rozstrzelanych.Razem:154,ludność cywilna 80+kilku cywili (2016/10/30 20:38)

zylkos


Na krzyżach w mogile poległych Niemców,widnieje jednostka JR 5,za lexikon der wehrmacht:1937 wurde das Regiment motorisiert und danach als Infanterie-Regiment (motorisiert) 5 bezeichnet. Das Regiment unterstand jetzt der 2. Infanterie-Division (motorisiert). (2016/10/30 21:00)

(ks)


I tu stajemy przed podstawowym pytaniem. Jakie jednostki niemieckie brały udział w walce w Olszewie, jakie poniosły straty i czy były tam elementy pancerne? Dotąd w literaturze pojawiały się informacje o obecności w Olszewie pododdziałów ze składu 3 Dywizji Pancernej (obecność czołgów lub pojazdów pancernych potwierdzają autorzy wielu relacji polskich), jednak niedawno w czasie dyskusji o Olszewie spotkałem się z opinią kwestionującą obecność tam broni pancernej. Z wspomnianej fotografii wynikałoby że w Olszewie polegli żołnierze niemieckiego 5 Pułku Piechoty Zmotoryzowanej 2 DPZmot. Niedawno grzecznościowo udostępniono mi skan dokumentu z wykazem strat 2 DPZmot (niestety tylko fragment), z którego wynika że w Olszewie poległo 21 żołnierzy 25 Pułku Piechoty Zmotoryzowanej (w tym kapitan) oraz 3 żołnierzy 32 Batalionu Pionierów. Czy to wszystkie jednostki które 13/14 września znalazły się w rejonie Olszewa? Czy były tam elementy pancerne? Na razie, oprócz relacji polskich nie ma chyba na to potwierdzenia. Wydaje się jednak, że po 10 września, oddziały niemieckie były dość przemieszane i operowały na różnych obszarach i w różnych kierunkach, więc jakiś element pancerny mógł znaleźć się w Olszewie. (2016/10/31 16:58)

zylkos


Dzięki Krzyśku za info...z fotografii wynika,że poległo 8 żołnierzy IR 5 mot,co do strat polskich to jeszcze uzupełnienia ze źródłami: -1 pułk ułanów:około 74 z oficerami (4):w J.Szlaszyński:,,1 pułk ułanów Krechowieckich",Muzeum Okręgowe Suwałki,2015,str.349 -3 pułk szwoleżerów:31 (3) z oficerami:w WKKP tom 3;J.Tym:,,Bój pod Olszewem..."str.71 -4 dywizjon artylerii konnej:28 z oficerami (2) : w WKKP tom 3;J.Tym:,,Bój pod Olszewem..."str.72 Polegli w boju:133 z oficerami (9) Rozstrzelani jeńcy: -3;w W.Sołowski:,,Ułani Krechowieccy..."str.142 -38 z: relacji naocznego świadka Pani Genowefy Mazur Rozstrzelani żołnierze 41 razem żołnierzy:133+41,to jest 174 Rozstrzelani cywile: -80;w: J.Szlaszyński:,,1 pułk ułanów Krechowieckich",Muzeum Okręgowe Suwałki,2015,str.350,przypis [862] -kilku z relacji naocznego świadka Pani Genowefy Mazur. Straty w sprzęcie 2 prawosławne:relacja płk Kioka IPMS i jeden bofors ppanc relacja płk.Milewskiego IPMS. Pojazdów pancernych i broni pancernej na zdjęciach brak,nawet śladów po gąsienicach...jednakże,czołgi mogły nadejść z 3 kierunków:szosa Łapy-Topczewo,szosa Brańsk-Olszewo:10 DPanc i z rejonu Bielska o czym wspomina panzergeneral Guderian 3 DPanc. (2016/10/31 22:42)

zylkos


Lansowana teza o nieudolności dowodzenia w tym nocnym boju ,,bierze całkowicie w łeb..."gdyż Niemcy zablokowali brygadę aż z trzech kierunków,z przodu tj. na Bielsk Podlaski i dwóch bocznych Łapy-Topczewo,Olszewo-Brańsk.Głównym zamiarem dowódcy brygady było przebicie szosy na kierunek Bielska Podlaskiego,co świadczy o skupieniu za 3 pułkiem szwoleżerów taborów i kuchni polowych,jednakże nadejście posiłków niemieckich zniweczyło ten plan,można też było odskoczyć z Olszewa i pójść po skosie polami,co z taborem ciężkim nawet nie jest realne,jakby nawet się udało,to i tak trzeba byłoby przeskoczyć szosę Bielsk Podlaski-Brańsk,a tam nie wiadomo co by zastali???Jedyna możliwość i słuszna decyzja powrót na pozycję wyjściową...nawet skupienie w bitwie całości sił niewiele by pomogło,gdyż broń pancerna niemiecka rozjechała by kawalerzystów...może nie od razu...bo by trochę panzerów usiekli...ale za jaką cenę??? (2016/10/31 23:05)

(ks)


Wrzuciłbym skan dokumentu o którym pisałem ale dostałem go z drugich rąk i byłem poproszony o wstrzymanie się z upowszechnianiem go. W tak na szybko przejżanych relacjach polskich kilkakrotnie powtarza się udział w walce niemieckich czołgów. Ich obecność pośrednio potwierdza moim zdaniem użycie przez gen. Podhorskiego wszystkich możliwych środków walki, nie tylko broni ppanc znajdującej siew pułkach ale i dywizjonu pancernego oraz działonów 4 DAK, użytych do ognia na wprost, czyli z bliskiej odległości i z narażeniem na niebiezpieczeństwo strat i utraty dział, co w części miało miejsce. Nie chce mi się wierzyć, że działony rzucono by w ten sposób do walki, gdyby po stronie przeciwnika znajdowały się tylko samochody i motocykle. (2016/10/31 23:34)

(ks)


Niżej na szybko znalezione fragmenty z relacji i wspomnień: Gen Podhorski „Znajdujący się we wsi Niemcy zostali zaskoczeni, ale w jednym miejscu jest zaparkowanych ponad 30 maszyn pancernych, w których częściowo znajduje się obsługa, częściowo tam się schroniła, uchodząc przed naszymi szwadronami. Te czołgi zagradzają drogę brygadzie, trzeba je zniszczyć. (…) W tej chwili podjeżdża znowu płk Milewski i melduje, że działko ppan. Nie wystarcza do likwidacji tego parku broni pancernej, gdyż są zbyt zmasowani i ostro ostrzeliwują się z czołgów. Płk Milewski „Spieszone 2 i 1 szwadrony poszły wzdłuż wsi i natknęły się na sparkowany oddział pancerny niemiecki, stojący na drugim końcu. Oba szwadrony zaatakowały sparkowaną kolumnę granatami ręcznymi. (…) Pod morderczym ogniem czołgów musiały zalec w ogródkach i warzywnikach wsi”. Rtm Jan Chludziński w swoich wspomnieniach używa określenia „sparkowana kolumna pancerno-motorowa”. Dalej opisując przebieg walki pisze „Za chwilę z boku kolumny odezwał się ckm nieprzyjacielski z czołgu i wytłukł obsługę przy dziale” (mowa o działonie pod dowództwem ppor. Rożałowskiego ppor. Borys Żaryn: „Mając zaledwie 20 ludzi, opłotkami dobiegam do prawego skraju wsi (…) resztę ludzi rozwijam w tyralierę chcąc uderzyć na 4 czołgi, które z odległości 120 metrów kryły ogniem 2 szwadron (…). O godzinie 2.00 (…) wyszło z lasu uderzenie piechoty i czołgów nieprzyjaciela [być może to wsparcie które nadchodziło z kierunku Topczewa] Por. Czesław Liszewski: „Zrazu za wsią Olszewo, położoną tuż przy szosie, zaparkowany był niemiecki dywizjon brcni pancernej: czołgi, samochody pancerne i motocykle. (…)Podjeżdżają i działa 4. dak-u. Zamęt, krzyk, granie kulomiotów i dział, niektóre czołgi już płoną. (…) Z samochodów i płonących czołgów wyskakują Niemcy, usiłują zwiać, trupami ścielą pole. (2016/10/31 23:36)

zylkos


„Zrazu za wsią Olszewo, położoną tuż przy szosie, zaparkowany był niemiecki dywizjon broni pancernej: czołgi, samochody pancerne i motocykle. (…)Podjeżdżają i działa 4. dak-u.-to by zgadzało się ze szkicem wachm.Bobrowskiego i pierwotnym stanowiskiem działonu por.Rożałowskiego.Na pewno było kilka czołgów sparkowanych przy szosie.Z osi pomnika (mniej więcej na środku wsi) obecnie na polu widoczny jest dół,nie sądzę,żeby Niemcy,aż tam sparkowali sprzęt pancerny,raczej bliżej szosy.Czołgów mogło być kilka.Jeżeli podana liczba 30 pojazdów była tam to odpowiadałoby to na stan wojenny (14 dzień wojny) na co najmniej dwie kompanie czołgów.Ciekawa relacja ppor.Franciszka Fudakowskiego-1 puł IPMS BI18/c/8 str.105 i 106: ,,W miejscowości Olszewo zmotoryzowany oddział niemiecki stawia silny opór natarciu 3 pszwol.Dostaję rozkaz spieszenia szwadronu i wyjścia na przebiegającą między nami a m.Olszewo szosę.Do walki pieszo schodzę sam,dca szwadronu zostaje przy dcy pułku.Szwadron spieszony 1 na 2 konie około 30 ludzi.Przez całą noc ubezpieczam szosę od lewego skrzydła.Wysyłam patrole przed siebie.Ostrzeliwuję stanowisko km niemieckiego widocznego pod palącą się wsią.Km milknie.jest prawie tak jasno jak w dzień.Sytuacja jest tego rodzaju,że szwoleżerowie i nasz 2-gi szwadron maja już pół wsi w swoim ręku.Jednak Niemcy mając czołg,który nie może wydostać się z palącej się wsi,panują nad sytuacją.Około godziny 2.30 widzę wychodzącą za wsią b.dużą kolumnę samochodów ciężarowych-(czyli Niemcy chcą uciec na Mierzwin...)melduję przez gońca dcy pułku o tym i z niecierpliwością i na próżno czekam ognia naszej artylerii.Tej nocy ginie po bohatersku por.Konstanty Barański dca 2-go szwadronu i pchor.Tarnawski-( w rzeczywistości ranny),wysłany przezemnie z patrolem celem nawiązania łączności z 3 pszwol.Poza tym wjeżdża do wsi działon 4 Daku z por.Rożałowskim chcąc zlikwidować czołg.Odprzodkowuje w ulicy lecz nim zdążył odpalić ginie dca plutonu por.Rożałowski z całą obsługą działa.Około godziny 4-ej zostaję ściągnięty do mp dcy pułku.Ogień słabnie oddziały nasze cofają się ze wsi..." (2016/11/01 18:35)

zylkos


z relacji wachm.J.Bobrowskiego BI 18c/11 134.8: ,,...z rejonu wiatraka natarł pluton z 4-go szwadronu 1 puł,który dostał ogień z pod Olszewa z opancerzonych samochodów npla.Plut.Głazewski(Glażewski) został ciężko ranny w nogę z moździerzy z tych samochodów..." (2016/11/01 19:07)

zylkos


druga relacja:wachm.J.Bobrowskiego BI 18c/11 164-165: ,,...przechodząc zauważyłem samochód npla stojący pod sadem owocowym ,z którego błyskał płomien z możdzierza,żałowałem,że nie mam już żadnego granata...po drodze zbliżyłem się do opisanego poprzednio samochodu pancernego niemieckiego,wrzuciłem jeden granat do wewnątrz samochodu,a drugi...za samochód... (2016/11/01 19:36)

Maly Roman


Z przedstawionych powyżej relacji wynika, że poległo ponad 130 naszych konnych. Więc gdzie Oni są pochowani? Takie pytanie nurtuje mnie nie tylko w tym przypadku. Podobnie jest z Wizną, Nowogrodem, Zambrowem. Wracając do Olszewa to wszyscy ekshumowani zostali przeniesieni do Bielska. Ale czy wszyscy? Podobno dokumenty ekshumacyjne zaginęły. Szkoda, ich brak nie pozwala na większe wyjaśnienie losów poległych żołnierzy. Na cmentarzu w Topczewie spoczywa wachmistrz podchorąży Erazm Głuski z 3 pszwol, w Domanowie pochowany jest razem ze strzelcami z 9 psk, kapral Jan Prawdzik z 1 puł. Więcej miejsc pochówków z tej bitwy nie znalazłem. Gdzie spoczywa ok. 90 poległych? Nie chcę spekulować, ale jest może jeszcze jeden zbiorowy grób o którym nie wiemy? Czy jest to możliwe?

(2016/11/02 19:03)

zylkos


Miałem taki prosty sposób,aby sprawdzić kto dokonał zbrodni i niestety kaput...Rozstrzelano 80 kilku cywili i 41 żołnierzy po 1945 roku,musiano chyba robić jakieś dochodzenie??? https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_niemieckie_w_Polsce_(1939-1945)#Zbrodnie_w_czasie_kampanii_wrze.C5.9Bniowej rozdział:Polskie instytucje ścigające zbrodnie niemieckie. Postscriptum: W latach 1959–1989 Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich przekazała Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen w Ludwigsburgu kilkaset tysięcy oryginalnych dowodów zbrodni niemieckich w Polsce w okresie okupacji (co najmniej 36 tys. protokołów zeznań, 150 tys. fotografii, kilkadziesiąt tysięcy mikrofilmów i 12 tys. kompletnych akt prowadzonych śledztw). Zachodzi obawa, że dokumentacja ta została bezpowrotnie utracona... Patrz przypis 77 Może jakieś wzmianki o tej zbrodni są w bibliografii??? 1.Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. Kraków: Wydawnictwo „Znak”, 2009 2.Józef Fajkowski, Jan Religa: „Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939–1945”, Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 1981 3.Hanna Cieniuszek: „Zbrodnie hitlerowskie w Polsce”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1971 4.Szymon Datner: „Zbrodnie Wehrmachtu na jeńcach wojennych w II wojnie światowej”, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1961. (2016/11/02 23:02)

zylkos


Jest jeszcze jedno rozwiązanie analiza zapisów relacji świadków-okolicznej ludności.Jest to chyba w Izbie Pamięci w Wyszkach,spisanie lub nagranie wspomnień ostatnich żyjacych świadków bitwy,por Prajsa i Pani Mazur,oraz analiza listów w Topczewie.... (2016/11/02 23:25)

zylkos


Czołgi niemieckie:w relacjach:14 IX:,,Okopaliśmy się na wzgórzach przed laskiem mając przed sobą walkę w płonącej wsi.Huk strzałów wzmagał się.Niemcom wciąż przybywało posiłków: czołgi i piechota"-ppor.Zbigniew Rymaszewski,1 pułk ułanów,BI 18c/6 s.46 14 IX:,,Niemcom nadchodzą posiłki w broni pancernej"-ppor.Henryk Michalik 1 pułk ułanów,BI 18c/6 s.76 (2016/11/14 09:34)

zylkos


Potwierdzenie czołgów w rejonie Bielska Podlaskiego z opisem: 3.Pz-Div Bereitstellung+Angriff Bielsk Podlaski Polen 1939. (2017/01/28 22:04)

zylkos


Jeszcze zamieszczę kilka opisów do zdjęć z izby pamięci.Opisy są bardzo ,,plastyczne''. (2017/01/30 22:03)

zylkos


opis kolejny (2017/01/30 22:05)

zylkos


Najbardziej przemawiający opis sytuacyjny,tego nie ma nawet w opracowaniach bitwy!!! (2017/01/30 22:07)

zylkos


,,niemieckie wozy pancerne różnej wielkości..."Opis nr.5 (2017/01/30 22:11)