Bitwa pod Olszewem 13-14 września 1939r.

/ 209 odpowiedzi / 137 zdjęć
zylkos


etapami, czyli co 100 m szpica przystawała, nasłuchując. Po dojściu dodrogi Olszewek—Moskwin wysłano patrol dla zbadania wsi Olszewek. Poszczegółowym rozpoznaniu lizery przydrożnego lasu, oddział dotarł w pobliżeszosy Moskwin-Olędzkie. Przy wyjściu na szosę oddział zatrzymałsię, by zbadać, czy nie widać na niej śladów gąsienic czołgów nieprzyjacielskichskręcających z szosy do wsi Olszewo, położonej w niewielkiejodległości.Olszewo było wsią niewielką, liczyło bowiem zaledwie około 30 gospodarstw.Po obu stronach drogi przechodzącej przez wieś rosły wysokiedrzewa, których korony u góry prawie łączyły się, tworząc ciemnytunel. To spowodowało, że nie było widać zabudowań w dalszej perspektywie.We wsi panowała dziwna cisza, co wywoływało zrozumiałe zaniepokojeniewśród szwoleżerów. Napotykane domy były szczelnie zamknięte,a na pukanie do drzwi nikt się z wewnątrz nie odzywał. Ponadtonie było słychać ujadania psów, z czego wnioskowano, że w pobliżu znajdujesię obce wojsko. Wreszcie tunel drzew zaczął się kończyć i szpicazbliżała się do końca zabudowań wiejskich. Z prawej strony wsi skączyłsię rząd chałup, natomiast z lewej pozostał już tylko jeden domz gankiem oraz położona na lewo od niego stodoła. Porucznik Malarewiczwraz z kilkoma szwoleżerami zbliżył się do ganku domu, na którym —jak się wkrótce zorientowano — spał wartownik niemiecki. Przy użyciubagnetu żołnierz zastał zlikwidowany.W tym czasie, kiedy na ganku odbywało się szamotanie z wartownikiem,na prawo od domu padł strzał z rakiety wycelowany zza stodoły.Rakieta wznieciła natychmiastowy pożar, który oświetlił stojące w odległości20 kroków za plecionym z gałęzi płotem, 6 motocykli ustawionychw rzędzie w odstępie 20 kroków jeden od drugiego. W odległościokoło 10 kroków za motocyklami rozłożyła się zaparkowana kolumnapancerno-motorowa nieprzyjaciela (60 wozów pancernych i transportowychz 3 DPanc)4. Zaskoczenie dla obu stron było kompletne. W tejsytuacji rtm. Chludziński rozkazał spieszyć do walki cały szwadron» zatrzymującchwilowo koniowodów, aby gwałtownym odwrotem nie wzniecilipopłochu w kolumnie głównej pułku maszerującej przez wieś.Pierwszy strzał z karabinu przeciwpancernego zapalił dwa niemieckiemotocykle, następne zaś pozostałe. Załoga motocykli uskoczyła wstecz, nie (2016/07/27 09:58)

zylkos


Przypisy:4 Por. N. V. Normann, Ďer Feläzug 1939 in Polen. Die Operation des Heeres,Weissenburg 1958 s. 206; W. S o ł o w s к i, Ułani krechowieccy w kampanii jesiennejw 1939 г., Warszawa 1972 (maszynopis). W skład XIX Korpusu Pancernego wchodziła3 DPanc, gen. por. bar. Geyra von Schweppenburga. 10 września przeprawiłasię przez Narew w Wiźnie i ruszyła po osi Jeżęwo-Sokoły-Pietkowo (11. 09) — Topczewo-Malesz-Bielsk Podlaski (12. 09) — Hajnówka (13. 09) — Białowieża. (2016/07/27 09:59)

zylkos


strzelając. Zanim spieszone plutony 2 i 3 przybyły na wylot drogi, Niemcyzdążyli obsadzić przedni skraj swego rejonu ugrupowania. RotmistrzChludziński, rozporządzając całością szwadronu, działkiem ppanc. i ckm.,obsadził wylot drogi. Równocześnie (polecił on plutonowi Malarewiczazajęcie stanowiska w opłotkach na płn. od palącej się stodoły, a plutonowipor. Dziedzica na terenie między palącą się stodołą aż do drogiOlszewo-Mierzwin. Pluton Białostockiego został wyznaczony jako od-,wód usytuowany za budynkiem, w którym został zlikwidowany niemieckiwartownik i miał zabezpieczyć polskie oddziały przed atakiem nieprzyjacielaod tyłu. Działko ppanc i ckm zajęły stanowisko po prawejstronie drogi, tak by mogły ostrzeliwać skutecznie sparkowaną kolumnęnieprzyjaciela.Żołnierze niemieccy ukryci między wozami i pod wozami rozpoczęlirazić szwoleżerów ogniem. Walka toczyła się w odległości 20—30 krokówi w tej sytuacji każdy strzał był śmiertelny. Trzeba więc było takwalczyć, aby nie zdradzać się najmniejszym ruchem. Nieprzyjaciel byłw daleko lepszym położeniu ponieważ trudno go było dojrzeć na skutekcienia padającego od wozów, a same wozy pancerne dawały ochronęprzed pociskami. Ponadto paląca się wieś oświetlała szwoleżerów walczącychw otwartym terenie, podczas gdy przeciwnik pozostawał ukrytyw cieniu. Z każdą chwilą niemiecki ogień przybierał na sile. W tymsamym czasie, kiedy jeszcze koniowodni 2 szwadronu nie zdążyli wycofaćsię poza wieś w kierunku szosy, odezwał się niemiecki ckm umieszczonyna wzgórzu koło wiatraka, około 150—200 m, na płd.-wsch. odwsi. Pokrył on swoim ogniem wylot drogi i północną stronę wsi długimiseriami. Karabin maszynowy nieprzyjaciela był załadowany, zgodnie zeznanym zwyczajem niemieckim z 1939 r. w ten sposób, że co 5 pociskw serii był pociskiem świetlnym. Dawało to podwójną korzyść, bowiempociski świetlne wskazywały prawidłowość celności ognia, jak równieżsłużyły do podpalania drewnianych obiektów. Ogień z niemieckiego ckmułatwiał 2 szwadronowi zadanie, polegające na jego zlokalizowaniu i zniszczeniu.Wkrótce polski ckm zmusił niemiecki ckm znajdujący się podwiatrakiem do chwilowego milczenia.Rotmistrz Chludziński, nie mając czasu na pisanie meldunku i robienieszkiców, wysłał plut. Ballauna do gen. Podhorsikiego i płka Milewskiegocelem zorientowania ich w sytuacji i z prośbą o ubezpieczenie2 szwadronu z płd. strony i zlikwidowanie niemieckiego ckm pod wiatrakiem.W tym czasie walka toczyła się dalej. Jednym z jej epizodówbyła bohaterska śmierć por. Dziedzica, który zobaczywszy Niemca zawiesiłna łokciu lewej ręki karabinek, odbezpieczył granat i zrobiwszydwa kroki do przodu zamachnął się do rzutu. W tym momencie padł (2016/07/27 10:03)

zylkos


strzał i Dziedzic runął twarzą na ziemię, przykrywając swym ciałemodbezpieczony granat. W rezultacie granat wybuchł pod хит, przewracającgo na wznak. Szwoleżerowie z plutonu por. Dziedzica zostali przekazanichwilowo pod dowództwo por. Malarewicza.Wkrótce po tym wrócił plut. Ballaun od płka Milewskiego meldując,że wkrótce 3 szwadron rtm. Jerzego Krzyszkowskiego ruszy do natarciaz prawej strony wsi, udzielając wsparcia szwadronowi walczącemu w Olszewie.Szwadron rtm. Krzyszkowskiego dostał się jednak pod ogień nieprzyjacielskiegockm i był zmuszony zaleć w opłotkach wsi. Niedługo potym, na wysokości wsi, pojawiła się tyraliera szwadronu por. KonstantegoBarańskiego z 1 pułku ułanów Krechowiëckich a następnie 3 szw.tegoż pułku pod dowództwem rtm. Konrada Zaremby, pomyślane także jakowsparcie dla 2 szwadronu szwoleżerów. Szwadron Barańskiego dostał siępod ogień nieprzyjacielskiego ckm. spod wiatraka, w rezultacie czego zginęlim. in. dowódcy szwadronów, a Krechowiacy zawrócili z powrotem.W momencie, gdy ckm rtm. Chludzińskiego otworzył ponownie ogieńna niemiecki ckm, pojawił się 4 szwadron por. Strickera, który w luźnychszykach zbliżał się od strony wiatraka w kierunku wylotu wsi. Praweskrzydło tego szwadronu nie przekraczało drogi Olszewo—Mierzwin.W tym momencie z rejonu sparkowanej kolumny rozpoczął ogień druginiemiecki ckm. Pod jego ogniem padło kilku szwoleżerów i pchor.Głuski z 4 szwadronu. W tym czasie 1 szwadron przedzierał się do szwadronurtm. Chludzińskiego środkiem wsi. Dowodził nim ppor. BorysŻaryn, który zameldował rtm. Chludzińskiemu, że otrzymał od dowódcypułku rozkaz dołączenia i wzmocnienia 2 szwadronu.W tej fazie walki sprawą zasadniczą było wsparcie artyleryjskie oddziałówwalczących w rejonie wsi. Dezyderat ten przedstawił rtm. Chludzińskipłk. Milewskiemu, który przybył konno na teren wsi, aby przekonaćsię osobiście o aktualnej sytuacji. Po długim oczekiwaniu nawsparcie artyleryjskie rtm. Chludziński zdecydował się obsadzić 4 szwadronemwzgórze koło wiatraka, aby w ten sposób zlikwidować ogień nieprzyjacielskiegoelan, który uniemożliwiał swobodę manewru. Zadanieto poruczono por. Strickerowi, ale ten nie był w stanie go wykonać ponieważuległ szokowi nerwowemu i nie nadawał się do dalszej walki.Wobec tego rtm. Chludziński zebrał część 4 i 1 szwadronu i poprowadziłje na wzgórze pod -wiatrak. Musiał jednak o tym nowym ugrupowaniuswoich pododdziałów zawiadomić dowództwo. Wysłał więc do gen. Podhorskiegoi płka Milewskiego ppor. Włodzimierza Masłowskiego z meldunkiem,że pluton por. Malarewicza wzmocniony plutonem Dziedzica,działkiem ppanc. i ckm utrzymuje styczność ogniową z przodem kolumnynieprzyjaciela, zaś rtm. Chludziński z niepełnymi szwadronami obsadzastanowisko koło wiatraka, proponując by kolumna główna bry (2016/07/27 10:05)

zylkos


gady maszerowała na płci. od wsi. Prosił również o przysłanie jeszczejednego działka ppanc. i koniowodnych, aby po przejściu głównej kolumnymóc się oderwać od nieprzyjaciela i pomaszerować jako strażtylna kolumny.Po wysłaniu ppor. Masłowskiego do płka Milewskiego, rtm. Chludzińskiwraz z szwoleżerami i oficerami z 4 i 1 szwadronu obsadzaliwzgórze koło wiatraka, z którego cała kolumna nieprzyjacielska byładokładnie widoczna, głównie zaś jej wschodni skraj. W czasie zajmowaniastanowisk na wzgórzu Niemcy zaczęli ostrzeliwać wiatrak przy pomocyckm. Wiatrak ostrzelany świetlnymi pociskami, wybuchnął płomieniem,a na wzgórzu zrobiło się widno jak w dzień. W tym czasie dołączyłdo żołnierzy znajdujących się w rejonie wzgórza również por.Stricker. W nowej sytuacji oddział rtm. Chludzińskiego padł na ziemięi umacniał się na zajmowanym stanowisku. Sytuacja szwoleżerów nawzgórzu była o tyle niedogodna, że była kontrolowana przez Niemców,co znacznie utrudniało ruchy pododdziału polskiego.Rekonesans przeprowadzony osobiście przez rtm. Chludzińskiego naskraju wsi, wykazał, że Niemcy poruszają się swobodnie w obrębie wsi,czyli że nie są atakowani przez resztę głównych sił pułku. Umocniło togo w przekonaniu, że gen. Podhorsłri na podstawie meldunku przekazanegoprzez ppor. Masłowskiego, podjął decyzję marszu kolumny z ominięciemOlszewa. Postawiło to rtm. Chludzińskiego w trudnym położeniu.Ponieważ brak było wiadomości od gen. Podhorskiego, każda więcdecyzja rtm. Chludzińskiego mogła być niezgodna z zamiarami dowódcykolumny głównej. Wobec braku łączności z dowództwem kolumny -orazw związku z tym, że zaczynało świtać, rtm. Chludziński postanowił oder-:wać się od nieprzyjaciela i oddział w szykach luźnych wycofał się w kierunkulasu na płd. od wzgórza, gdzie podzielony na grupy odpoczywałpo trudach walki. Zmęczeni szwoleżerowie spali do zachodu słońca, odpowiednioubezpieczeni przez zmieniające się czujki.W czasie, gdy rtm. Chludziński z resztkami 4 i 1 szwadronu obsadzałwzgórze pod wiatrakiem, wachm. Bohatyrewicz wrócił zza szosyz działonem artyleryjskim. Działo zajęło stanowisko daleko od drogi,a dopiero na interwencję osobistą płka Milewskiego zostało podciągniętebliżej wsi i rozpoczęło ogień. Jednak skuteczny ogień nieprzyjacielskiegokarabinu maszynowego z czołgu szybko zmusił działo do milczenia. Całaobsługa wraz z ppor. Stefanem Rożałowskim poległa śmiercią walecznych.W tej sytuacji płk Milewski wycofał się do tyłu i polecił dcy koniowodnych— rtm. Adamowi Malewskiemu objęcie dowództwa 2 i zdekompleto -wanego 1 i 4 szwadronu z zadaniem wycofania ich ze wsi. Decyzja płka Milewskiegoopierała się na wiadomościach zasłyszanych od szwoleżerówz 2 szwadronu, że wszyscy oficerowie tego i innych szwadronów zginęli. (2016/07/27 10:07)

zylkos


Po otrzymaniu rozkazu płka Milewskiego rtm. Malewski przekazałppor. Władysławowi Lewandowskiemu rozkaz zebrania pozostałych szwoleżerówz 1 szwadronu i wraz z nimi pozostania przez nieokreślony czas,jako pluton straży tylnej, dla osłony wycofującego się pułku. W rozgardiaszu,który panował, nikt praktycznie nie wiedział, w którym kierunkuwycofuje się cała kolumna. Po upływie godziny ppor. Lewandowski stwierdził,że ma więcej szwoleżerów (40) niż koni, z którymi w pobliżu czuwałjego zastępca plut. Bojanowski. Około godz. 9.00 dnia 14 wrześniaoderwał się bez przeszkód od nieprzyjaciela, wsadzając przeważnie podwóch szwoleżerów na jednego konia. Pluton straży tylnej przez prawiepół dnia błądził, nie wiedząc w jakim udać się kierunku. Dopiero od napotkanejludności dowiedział się o rejonie, w którym grupowały się oddziałypo nocnym boju pod Olszewem.Rotmistrz Chludziński, por. Stricker, ppor. Michalak, ppor. Żaryn,ppor. Jerzy Gilewicz i pozostali przy rtm. Chludzińskim szwoleżerowiepostanowili wieczorem dnia 14 IX przedzierać się dalej w kierunku Białowieży.Po dłuższym marszu, po północy, osiągnięto wieś o trudnej dziśdo ustalenia nazwie, w której zaginął ppor. Michalak. Miejscowi gospodarzenakarmili cały oddział, liczący około 50 szwoleżerów, oraz zaopatrzyliw papierosy. Poinformowali również, że na wybranej przez oddziałtrasie marszu dalsze wsie zajęte są przez Niemców. Wiadomość tabyła jedynie w części prawdziwa, gdyż okazało się, że na południu, wewsi Strabla nie ma nieprzyjaciela. Oddział przybył do tej wsi rano, nawozach drabiniastych. Dwa ostatnie wozy przechwycili Niemcy. W Strablirtm. Chludziński wysłał dwa patrole za Narew, aby w oparciu o zdobytewiadomości wytyczyć dalsizą trasą marszu. Jeden z nich, który poszedłna Białystok, wrócił w południe z wiadomością, że w tym mieściesą już Niemcy. Po krótkim odpoczynku, w godzinach wieczornych ruszonow dalszą drogę. Po przekroczeniu rzeki Narew jeden ze szwoleżerów,słysząc turkot gąsiennic, zaalarmował oddział o zbliżaniu się czołgówniemieckich. Oddział zaległ w najbliższym lasku, zajmując stanowiskana jego skraju. Alarm okazał się fałszywy, gdyż turkot gąsiennicpochodził od kolumny samochodowo-taborowej należącej do oddziału polskichtankietek kpt. Łubieńskiego. Dowódca kolumny poinformował rtm.Chludzińskiego, że kolumna główna Suwalskiej BK nie pomaszerowaław kierunku obranym przez rtm. Chludzińskiego, lecz powróciła na pozycjewyjściowe do lasów w rejonie Hodyszewa i że prawdopodobnie jużmaszeruje na Wołkowysk, dokąd udaje się kolumna samochodowo-taborowa.Oddział rtm. Chludzińskiego załadował się więc na samochodyi udał się w kierunku Wołkowyska. Nad ranem oddział wydostał się z lasu na szosę prowadzącą z Białegostoku do Wołkowyska, na której byłkilkakrotnie ostrzelany przez różne bandy (prawdopodobnie dywersan (2016/07/27 10:09)

zylkos


tów niemieckich). Nie dojeżdżając do Wołkowyska oddział napotkał szwoleżerówz taboru głównego 3 pułku szwoleżerów, którym dowodził rtm.Capałła. Z nowych informacji wynikało, że tabor główny pułku został pobitwie pod Zamborowem odcięty od brygady i znalazł się pod Wołkowyskiem,gdzie płk Edmund Heldut-Tarnasiewicz formował w Ośrodku ZapasowymBrygady drugi rzut brygady, składający się ze 103 pułku szwoleżerów,101, 102 i 103 puïku ułanów.Rotmistrz ChludzLński wraz ze swoim oddziałem dołączył do taborugłównego 3 p. sizwol. i następnego dnia z rtm. Capałłą zameldował sięw Wołkowysku u płka Tamasiewicza. Miasto było w tym czasie bombardowaneprzez lotnictwo niemieckie i co ciekawsze bombami produkcjiczeskiej (co stwierdzono po niewypałach). W czasie pobytu w Wołkowyskui formowaniu drugiego rzutu brygady nadeszła wiadomość, że dnia 17września Armia Czerwona przekroczyła granicę i posuwa się na zachód.W nowej sytuacji płk Tarnasiewicz zdecydował się na opuszczenie Wołkowyskai przemarsz Ośrodka Zapasowego w kierunku Grodna. Na skutekzajęcia mostu przez oddziały wydzielone Armii Czerwonej, zbudowanomost pontonowy pod Grodnem i cały Ośrodek Zapasowy przeszedł bezprzeszkód na drugą stronę Niemna. Po przekroczeniu Niemna oddziałypolskie zatrzymały się na nocleg w miejscowości o trudnej dzisiaj do ustalenianazwie. O świcie czołgi radzieckie przekroczyły most w Grodnie, cozmusiło Brygadę płka Tamasiewicza do marszu leśną drogą i przekroczeniekanału.Odebrany radiogram, (prawdopodobnie z Naczelnego Dowództwa), nakazywałprzekroczenie granicy litewskiej w rejonie strażnicy w m. Kodzie.Rozkaz ten został przez płka Tamasiewicza wykonany i w m. Kodzie żołnierzezłożyli broń. Nastąpiło tu oddzielenie oficerów od szeregowych. Oficerowiepoczątkowo zostali odesłani do Birsztan, a następnie do m. Kalwarii.Młodsi oficerowie pułku, jak: ppor. Roman Andruszkiewicz, JerzyGilewicz, Borys Żaryn, przy pomocy ludności cywilnej pochodzenia polskiego,w przebraniu cywilnym uciekli z obozu i znaleźli się potemw 1940 r. w Polskich Siłach Zbrojnych we Francji.5. Starsi oficerowie,po przyłączeniu Litwy do ZSRR, zostali przewiezieni do Kozielska, skądpo rozkazie o formowaniu się Armii Polskiej w ZSRR przeszli w 1941 r.do oddziałów dowodzonych przez gen. bryg. Andersa. Swój szlak bojowyzakończyli w II Korpusie na terenie Włoch. (2016/07/27 10:13)

zylkos


5. L ' H o p i t a l i e r , Dzieje Armii Polskiej we Francji 1939—1945, Paryż 1950,s. 101. Oddział Rozpoznawczy 2 Dywizji Strzelców Pieszych wchodzącej w skład XIVKorpusu Armii Francuskiej: ppor. Andruszkiewicz Roman dca 1 plutonu w 1 szwadroniekonnym, ppor. Gilewicz Jerzy dca 6 plutonu dział przeciwpancernych w 1szwadronie zmotoryzowanym, ppor. Żaryn Borys dca 2 plutonu w szwadronie zmotoryzowanym,s. 177 ppor. Andruszkiewicz Roman odznaczony Croix de Guerre. (2016/07/27 10:16)

zylkos


Ostatnią sprawą związaną z bojem pod Olszewem była decyzja płkaMilewskiego, podjęta dnia 14 września około godz. 3.00, w sprawie ratowaniasztandaru pułkowego. Adiutant pułku rtm. Ostrowski, któremupowierzono sztandar pułku, wraz z asystą miał prześlizgnąć się przez terenkontrolowany przez oddziały nieprzyjaciela i dotrzeć w rejom Białowieży,gdzie przewidziane było zebranie oddziałów kawalerii po przebiciusię z okrążenia. Dotarł on w rejon. Białowieży dnia 17 września,ale nie zastał tam własnych oddziałów, więc dołączył do Brygady płkaTarnasiewicza i z nią przeszedł granicę w m. Kodzie. Sztandar pułku przypomocy harcerzy pochodzenia polskiego8 został przekazany polskiemuattaché militaire na Litwie płk Mitkiewiczowi, który przesiał go pocztądyplomatyczną do Naczelnego Wodza — gen. dyw. Władysława Sikorskiego— do Francji. Sztandar 3 pułku szwoleżerów mazowieckich, ozdobionySrebrnym Krzyżem Virtuti Militari, zmajduje się obecnie w InstytucieHistorycznym im. gen. broni Władysława Sikorskiego w Londynie. (2016/07/27 10:17)

zylkos


Przypisy:8. Wyjątek z pamiętnika ppor. Jerzego Gilewicza, pisanego w Birsztanach dnia  1. 10. 1939 — harcerz Stanisław Rautenstrauch przemycił sztandar 3 pułku szwoleżerówz obozu do płka Mitkiewicza. Odpis w zbiorach autora.

(2016/07/27 10:20)

zylkos


Tutaj jeszcze mapka do tego opracowania.Romek tutaj widać zapewne na tym szkicu wiatrak. (2016/07/27 11:19)

zylkos


Jeszcze jedno uniwersyteckie opracowanie:A C T A  U N I V E R S I T A T I S  L O D Z I E N S I SFOLIA HISTORICA 19, 1984;Włodzimierz Kozłowski:PODLASKA I SUWALSKA BRYGADA KAWALERII W WALKACH0 WYJŚCIE Z OKRĄŻENIA NIEMIECKIEGO WE WRZEŚNIU 1939 R. (2016/07/27 12:30)

zylkos



A oto jak w omawianym okresie (11—15 IX) wyglądały ruchy tychzwiązków taktycznych wroga, z którymi walczyła kawaleria SGO „Narew".Otóż stanowiły je przede wszystkim dywizje XIX KPanc gen.broni Heinza Guderiana, tworzące lewe skrzydło wojsk 3 armii. Po sforsowaniuNarwi w rejonie Wizny Niemcy zbudowali mosty i najpierwprzerzucili hamburską 20 DPzmot gen. por. Mauritza Wiktorina7. Ruszyłaona przez Rutki na Zambrów, kierując się ku rzece Bug. Jej silnyoddział wydzielony dotarł 11 IX aż do Ciechanowca, odcinając polskiej18 DP drogi odwrotu na wschód względnie na południowy wschód. Równocześniepraską 10 DPanc gen. mjr Stumpfa 8 skierowano przez Mężenin-Wysokie Mazowieckie-Brańsk do Bielska Podlaskiego. W ślad zatą dywizją przeprawiła się berlińska 3 DPanc gen. por. Geyra vonSchweppenburga 9, która przez Jeżewo i Sokoły dotarła 11 IX do Pietkowa(na południe od Łap). Z powodu naporu okrążonej i usiłującejprzebić się za wszelką cenę 18 DP uderzenie wroga uległo znacznemuzahamowaniu. Wszakże Niemcy musieli nawet zawrócić część sił 10DPanc spod Wysokiego Mazowieckiego i elementy oddziału wydzielonego20 DPzmot, znajdujące się w Ciechanowcu. Nie bez powodu więcgen. płk Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych,nakazał raz jeszcze dowódcy Grupy Armii „Północ” (gen. płk Fedorvon Bock) wzmożenie tempa natarcia. Wszakże dowództwo niemieckie zmierzało do jak najszybszego zakończenia kampanii w Polsce, abyrozpocząć przerzucanie sił na front zachodni. Warto pamiętać, że widmowojny na dwa fronty — mimo braku reakcji Zachodu — odgrywałowówczas pewną rolę.Natomiast XXI Korpus Polowy gen. por. Nikolausa Falkenhorsta--Jastrzębskiego (21 i 206 DP), pozostający w dyspozycji gen. F. vonBocka, miał ruszyć na wschód w momencie, gdy szczecińska 2 DPzmotgen. por. Paula Badera przejdzie przez Zambrów, pozostając nadal w obwodziedowódcy Grupy Armii. Wspomniana 206 DP gen. mjr HugoHöfla10 maszerowała przez Różan—Ostrów Mazowiecką-Malkinięi 12 IX dotarła do m. Nur, skąd przez Ciechanowiec skierowano ją naBrańsk i Bielsk Podlaski. Z pododdziałami tych związków taktycznych,trzymających się zwykle szos i ważniejszych dróg, walczyły Podlaskai Suwalska BK podczas odwrotu w kierunku wschodnim. (2016/07/27 12:35)

zylkos


Przypisy:6.Opracowano na podstawie: H. G u d e r i a n , Wspomnienia żołnierza, Warszawa1958, s. 67; F. H a i d e r , Dziennik wojenny, t. 1, Warszawa 1971, s. 94 , 98, 100i 102,- D. M. P г о о к t o r, Wojna w Europie 1939— 1941, Warszawa 1966, s. 113;PSZ, t. 1, cz. 3, s. 66; Wojna obronna Polski 1939. Wy b ó r źródeł, red. E. J. K o z ło w s k i , Warszawa 1968, s. 699, 767, 771 i 773 (rozkazy, wytyczne naczelnego dowódcywojsk lądowych i dowódcy Grupy Armii, komunikaty Oddziału Obrony KrajuOberkommando der Wehrmacht).7 Przyp. 6—9 opracowano na podstawie m. in.: F. S t a h l , Heereseinteilung1939. Gliederung, Standarte und Kommandeure sämtlicher Einheiten und Dienststellendes Friedensheeres am 3. 1. 1939 und die Kriegsgliederung vom 1. 9. 1939,Bad Nauheim 1954, s. 134 i 141. 20 DPzmot stacjonowała w całości w Hamburgu.W jej skład wchodziły zmotoryzowany pp: 69 płka Fischera, 76 płka Reinhardta,90 płka Kreissa, 56 pal płka Wtilhelma Weidlinga.8. W jej skład weszły: 8 pułk czołgów z 4 Brygady Pancernej, 86 pp zmotz 29 DPzmot i szereg innych mniejszych jednostek. Dywizja liczyła 162 czołgistan, podobnie jak w przyp. 9, z 1 IX).9. Liczyła ona 3?6 czołgów. W jej skład weszły: 3 Brygada Pancerna (5 pułk czołgóww Bornau koło Berlina płka Walthera Nehringa, 6 pułk czołgów z Neuruppinpłka Crüwella) i 3 Brygada Strzelców płka Augerna (3 pułk strzelców płka Kleemanai 75 pal płka Forstera, stacjonujące w Eberswalde). Do 9 IX dowódcą 3 BrygadyPancernej był gen. Stumpf, który następnie został dowódcą dywizji, (2016/07/27 12:40)

zylkos


przeprawićsię przez szosę Łapy—Brańsk na wschód. Dowódca zgrupowaniawiedział, że w Topczewie są Niemcy, a na trakcie Sdkoły—Brańsk odbywasię duży ruch niemieckich jednostek szybkich. Suwalska BK miałaprzejść ten trakt na południe od Topczewa, a więc przez Olszewo,zdążając do lasów na wschód od m. Wyszki i Malesze. Natomiast PodlaskaBK winna to zrobić na północ od Topczewa w rejonie Wólki Pietkowskiej,skąd miała przejść do lasu w rejonie Warpechy—Mulawicze——Łapcie (na południowy wschód od Łap). W przypadku utraty łącznościoddziały winny zbierać się w Białowieży. Zredukowano też tabory,pozostawiając jedynie kuchnie polowe, wozy amunicyjne i sanitarne.Zniszczono również część pojazdów mechanicznych z powodubraku paliwa.W nocy z 13/14 IX Podlaska BK, której trzon stanowił teraz 9 psk,pomaszerowała po godz. 24.00 na wschód. Mimo kilku incydentów naszosie dozorowanej przez Niemców zdołała częściami dotrzeć do nakazanegorejonu38.Wcześniej, bo ok. godz. 21.00, wyruszyła Suwalska BK. Jej kolumnę,sformowaną w Wodżkach, otwierał 3 pszwol. W ślad za nim posuwałysię 1 puł i 3 psk. Działony 4 dak rozmieszczono przy poszczególnychszwadronach. W szpicy brygady maszerował w szyku pieszym 2 szwadron3 pszwol., mający działko przeciwpancerne i 2 patrole minerskie,które zaminowały szosę po obu stronach Olszewa39. We wsi natkniętosię jednak na śpiących Niemców. Po pierwszych strzałach pospieszyły2 dalsze szwadrony (1 i 4), a nieco później jeszcze 3, aby natarciem otworzyćdrogę. Niemcy wycofali się w głąb Olszewa, gdzie zorganizowaliobronę i wkrótce przeszli do przeciwuderzenia. Na wschodnim skrajuwsi powstał ośrodek oporu. Składał się z ok. 60 pojazdów mechanicz (2016/07/27 12:45)

zylkos


nych. Nie przyniosły zamierzonego skutku ataki granatami ręcznymi,wykonane przez szwoleżerów 1 i 2 szwadronu. Wkrótce wróg rozpocząłogień artyleryjski. Nie powiodła się też próba oskrzydlenia przeciwnika,jaką podjął 2 szwadron. Część Niemców opuściła palące sięsamochody i obsadziła wzgórza na tyłach płonącej wsi, skąd skutecznieostrzeliwała oświetlone stanowiska szwoleżerów. Natomiast tychżołnierzy niemieckich, jacy bronili się w chałupach i stodołach, zabitogranatami i w walce na bagnety. Grozę sytuacji pogłębiał ryk syrenpojazdów alarmujących okoliczne oddziały. Ogień broni maszynoweji moździerzy łączył się z krzykiem walczących wręcz. Mimo impetuPolaków natarcie wkrótce utknęło pod zmasowanym ogniem wroga.W czasie przedłużającej się walki największe straty poniósł 2 szwadron,w którym zginął m. in. por. Jerzy Dziedzic, dowódca II plutonu,a wkrótce potem por. Leon Malarewicz, dowódca I plutonu. Wśród rannychbył rtm. Jan Chludziński, dowódca 2 szwadronu. Zastąpił go rtm.Adam Malewski.60. Lekko ranny został także dowódca pułku, płk EdwardMilewski. Pozostał jednak przy swoich żołnierzach.Próba podciągnięcia dwóch dział 4 dak na bliską odległość spotkałasię z gwałtownym ogniem broni maszynowej i moździerzy, w rezultacieczego w wysuniętym działonie por. Stefana Rożałowskiego z 2 bateriizginęła obsługa. Po wezwaniu nowych kanonierów porucznik wtoczyłwraz z nimi działo między palące się zabudowania, skąd łatwiejbyło razić Niemców. Po kilku strzałach część obsługi znowu zginęłaod ognia broni maszynowej, a wśród poległych znalazł się dzielny por.S. Rożałowski, oficer ogniowy 2 baterii. Działo zostało zniszczone. Podczaskontrataku ppłk L.. Kiok, dowódca dywizjonu, jako celowniczyjednego z dział trafił ogniem na wprost 3 wozy pancerne.61.Na prawo od 3 pszwol. rozwinął się 1 puł, któremu gen. Z. Podhorskipowierzył zadanie oskrzydlenia przeciwnika od południa. Pułkzostał podporządkowany płkowi E. Milewskiemu. Początkowo do akcjiweszły tylko 2 szwadrony (2 i 3), a dopiero później 1 szwadron. Podczaswalki Krechowiacy ponieśli dalsze dotkliwe straty, gdyż wśródpoległych byli m. in. por. K. Barański, dowódca 2 szwadronu, a takżertm. Konrad Zaremba, dowódca 3 szwadronu. (2016/07/27 12:46)

zylkos


Przypisy:56 Relacje z przyp. 18 i 25.57 Pamiętnik ppor. C. Liszewskiego, dowódcy I plutonu szwadronu kolarzy SuwalskiejBK (od 14 IX dowódcy III plutonu 1 szwadronu 3 pszwol.). Odpis w posiadaniuautora.
60. Łączność z pułkiem straciło wówczas wielu żołnierzy. Byli wśród nich: rtm.J. Chludziński, ppor. B. Żaryn, ppor. J. Gilewicz, por. K. Stricker (dowódca 4 szwadronu)i ppor. A. Michalak. Większość dołączyła do ośrodka zapasowego w Wołkowysku.Por. W. K o z ł o w s k i , Oś rodki zapasowe Samodzielnej Grupy Ope rac yjnej„Narew" w 1939 r., ,,Zeszyty Naukowe UŁ" 1978, S. I, z. 40, s. 213—216.61 Wniosek na odznaczenie ppłka L. Kioka Krzyżem Virtuti -Militari IV klasypodpisany przez płka dypl. T. Grzeszkiewicza i kilku innych oficerów SGO „Polesie".Odpis u autora.
(2016/07/27 12:51)

zylkos


General Z. Podhorski zamierzał rozstrzygnąć walkę przez wprowadzenie3 psk. Z pułkiem tym jednak nie było łączności 62, jako że maszerowałon w straży tylnej brygady i zmylił drogę, wyminął Olszewood południa i przez wieś Olędzkie przemknął się na wschód. Dowódca3 psk sądził, iż brygada także wyminie Olszewo i podąży w ślad zastrzelcami konnymi, nie wdając się w walkę.Nad ranem 14 IX Niemcy próbowali zaatakować Suwalską BK takżeod strony Brańska, wychodząc na jej skrzydło. W ogniu wroga znalazłysię tabory, ale większych strat uniknięto. Jednak napór Niemcównarastał właśnie z kierunku południowego. Zmusiło to gen. Z. Podhorskiegodo przerwania walki i wycofania się najpierw do Wólki Zaleskiej,później zaś do rejonu wyjściowego.Podczas odwrotu własna artyleria ostrzelała przez pomyłkę cofającychsię kawalerzystów.63. Tylko 3 psk i resztki Podlaskiej BK zdołałyprzejść tej nocy przez szosę Sokoły—Brańsk. Ponieważ nie do wszystkichpododdziałów dotarł rozkaz odwrotu.64, pogłębił się chaos i apatiawśród wojska. Przemęczenie .marszami i walką, nieprzespane noce itp.dawały o sobie znać z coraz to większą siłą. Spadały szybko stanyliczebne z powodu strat. Podczas nocnego boju i w chaotycznym odwrociespod Olszewa zgubili się koniowodni m. in. 2 szwadronu 1 puł,który na razie pozostał bez koni. Jeszcze gorzej było pod tym względemw 4 dak, gdzie wystąpiły duże straty wśród koni zaprzęgowych. Ponieważnie wszystkie konie nadają się do tego celu65, trudno było uzupełnićbraki w tym zakresie.Mimo że 14 IX panował nastrój przygnębienia, stan moralny oddziałówbył dobry. Zahartowały się w bojach, zachowując w dużymstopniu wewnętrzną spójność i dążenie do łądzenia się z tymi członami,które utraciły łączność z macierzystymi jednostkami. (2016/07/27 12:55)

zylkos


Przypisy:62. Ppłk J. Małysiak (informacja pisemna z 17 IV 1971 r.) podobno nie otrzymałrozkazu gen. Z. Podhorskiego dotyczącego włączenia się do boju pod Olszewem.Chyba tak było, skoro 4 szwadron zabłądził. Pułk (bez zgubionego szwadronu) maszerowałnocami i w nocy z 14/15 IX przekroczył Narew w rejonie wsi Puchły (nazachód od m. Narew). Dopiero 18 IX dołączył do brygady w pobliżu HrynekWielkich.63. w cytowanej relacji gen. Z. Podhorskiego jest odręczny dopisek pplkaL. Kioka. Wynika z niego, że kpt. A. Heybowicz, dowódca 2 baterii, złożył błędnymeldunek o wycofaniu się kawalerii z Olszewa i pościgu Niemców. Doprowadziłoto do otwarcia niepotrzebnego ognia przez 3 baterię na skrzyżowanie dróg przy zachodnimskraju Olszewa. Dlatego kpt. A. Heybowicz samowolnie opuścił baterięi odłączył od brygady.64. W takim położeniu był 4 szwadron 1 puł i pluton łączności tegoż pułku,które potem podjęły próbę przedostania się do Puszczy Białowieskiej.65. L. K i o k, Dziennik b o jowy 4 dak (rkps w posiadaniu autora).66. Por. przyp. 17, 40, 46 i 53. (2016/07/27 12:57)

zylkos


Głównych przyczyn niepowodzenia pod Olszewem należy szukaćw braku przygotowania się do nocnego natarcia, w niewielkiej sileprzebojowej kawalerii i w małych możliwościach oddziaływania dowódcybrygady na kierowanie walką, a także w błędach taktycznychm. in. straży przedniej (2 szwadron 3 pszwol.)67.Wśród oddziałów ujawniła się tendencja do podzielenia brygadyna mniejsze części i przebijania się oddzielnie, ale gen. Z. Podhorskiprzeciwstawił się jej z całą energią. Postanowił dać dłuższy wypoczynekw lasach Jośki—Hodyszewo, gdzie w południe znalazła się większośćsił Suwalskiej BK.Przypisy 67. AIPiM, t. Suwalskiej BK, relacja płka E. Milewskiego; 2 szwadron winienuderzyć czołowo, a nie obchodzić stanowisk wroga. Zadaniem straży przedniej byłonie dać Niemcom swobody i czekanie na siły główne. (2016/07/27 12:59)

zylkos


Nota końcowa obydwu prac,co do ich publikowania. (2016/07/27 13:03)

zylkos


Kilka fotografii z rekonesansu tego terenu z Romkiem,w dn.23 VII 2016r.Olszewo szosa do Brańska od strony Białegostoku. (2016/07/27 13:37)

zylkos


Skrzyżowanie Olszewo-droga do Olszewka. (2016/07/27 13:39)

zylkos


do Olszewka 2 km (2016/07/27 13:40)

zylkos


To co wspominał rtm.Chludźiński o drzewach... (2016/07/27 13:45)