Bitwa pod Olszewem 13-14 września 1939r.

/ 209 odpowiedzi / 137 zdjęć
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem. Mam małe pytanko odnośnie strony niemieckiej w bitwie pod Olszewem.

Z jaką jednostką niemiecką biły się polskie oddziały pod Olszewem?

Z tego co wiem to był to pododdział z 3 DPanc w sile regimentu czy jak kto woli batalionu, inne żródła (często prasowe) mówia o 206 dywizji piechoty. Pomóżcie mi to ustalic i jeśli można podajcie zródła swoich informacji.
porres


Dziękuję za podjecie tematu ale nie umiem pomóc odnośnie strony niemieckiej. Natomiast jeśli coś wiesz napisz coś więcej co się działo po stronie polskiej. W tej walce brał udział mój Dziadek i niewiele o tym wiem. (2013/11/26 12:57)

gg202


Sama bitwa wywiązała się około 23.00 13 września. W kilku opisach mówi się że Brygada gen. Podhorskiego natknęła się na Niemców w Olszewie, ale znam też wersje że Polacy dowiedzieli się o Niemcach w Olszewie od mieszkańców pobliskiego Olszewka.


"Wieczorem w dowództwie brygady zorganizowano naradę, podczas której gen. Podhorski przedstawił sytuację zgrupowania kawalerii „Zaza”. Obie brygady kawalerii SGO „Narew” Suwalska i Podlaska znajdowały się w okrążeniu zapadła, więc decyzja o przebijaniu się. Podlaska BK miała tego dokonać w rejonie Piętkowa. Suwalską BK planowano przejść po osi Wódzki-Zalesie-Wólka Zaleska-Olszewo a następnie do lasów na wschód od miejscowości Myszki Malesie. W razie gdyby któryś z oddziałów utracił łączność z resztą zgrupowania wyznaczono na miejsce zbiórki Puszczę Białowieską ewentualnie Wołkowysk.
O godzinie 21.00 kolumna marszowa Suwalskiej BK z 1 pułkiem ułanów w składzie ruszyła wyznaczoną trasą. W rejonie miejscowości Olszewo idący w straży przedniej 3 pułk szwoleżerów został ostrzelany z broni maszynowej. Szwoleżerowie spieszyli się po czym zaatakowali wieś wyrzucając Niemców z jej zabudowań. Następnie poszli za ciosem kontynuując uderzenie. Okazało się jednak, że tuż za wioską znajduje się kolumna około 60 zaparkowanych pojazdów pancernych. Na atakujących szwoleżerów posypał się grad pocisków niemieckiej broni maszynowej. Stanowiska ogniowe zajęły natychmiast pułkowe działka p-panc oraz 2 bateria 4 DAK-u otwierając ogień do nieprzyjacielskiej kolumny. Mimo, że był on celny unieszkodliwiając kolejne maszyny wroga to jednak jasnym się stało, że trzeba wprowadzić do boju całość sił brygady.
Wkrótce dowódca Suwalskiej BK rozkazał wprowadzić do walki 1 pułk ułanów. Krechowiacy spieszyli się natychmiast odprowadzając koniowody do lasu położonego na zachód od wsi Olszewek. 1 szwadron rtm Mineyki wzmocniony dodatkowo 3 ckm-ami i 1 działonem p-panc zajął stanowiska na lewym skrzydle 3 pułku szwoleżerów celem ubezpieczenia go z kierunku północno zachodniego oraz obserwacji szosy Łapy-Brańsk. 2 szwadron por Barańskiego za wyjątkiem 3 plutonu pozostawionego przy koniowodach oraz 4 szwadron rtm Pietraszewskiego wraz z drużyną ckm i 2 działonami p-panc wzmacniają prawe skrzydło pułku. Próba natarcia czołowego na kolumnę broni pancernej nieprzyjaciela nie przyniosła efektu. Atakujący ułani i szwoleżerowie zalegli pod ogniem broni maszynowej i granatników. Poległ podczas tej walki dowódca 2 szwadronu por Barański trafiony pociskiem działka czołgowego w klatkę piersiową. Jakikolwiek ruch naprzód na centralnym odcinku toczącego się boju groził wykrawieniem się nacierających oddziałów. Wywiązała się intensywna wymiana ognia, straty obu stron gwałtownie rosły. Niemcy nie szczędzili amunicji świetlnej, niebawem Olszewo stanęło w płomieniach. Bron przeciwpancerna obu pułków oraz działony 4 DAK-u zgodnie z relacją bezpośrednich świadków:
Biły w kolumnę jak w bęben
Rozbijając co chwila kolejne pojazdy przeciwnika. Miejsce postoju kolumny znaczyły co raz to nowe płonące wraki. Z drugiej jednak strony stała się ona czymś w rodzaju twierdzy ziejącej w kierunku sił polskich ogniem ckm-ów i działek. Część czołgów niemieckich zaczęła manewrować przed frontem spieszonych kawalerzystów rozwijając się w szyk bojowy. Niemcy wyprowadzili też natarcie na lewe skrzydło brygady, ogień wzmocnionego szwadronu rtm Mineyki przygwoździł ich jednak do ziemi. Na prawym skrzydle sił polskich 4 szwadron rtm Pietraszewskiego wraz z grupą szwoleżerów zaatakował lewą flankę sił niemieckich. Uderzenie to doprowadziło do zajęcia wzgórza z charakterystycznym w okolicy wiatrakiem skąd doskonale było widać siły nieprzyjaciela. W trakcie jego zdobywania Niemcy ponieśli duże straty w ludziach. Według relacji uczestników tych wydarzeń leżało tam wielu poległych w mundurach feldgrau. Po opanowaniu wzgórza szwoleżerowie i ułani uderzyli stamtąd w bok kolumny zaparkowanych pojazdów przeciwnika. Zmasowany ogień broni maszynowej z czołgów i samochodów pancernych uniemożliwił im jednak dalszy ruch. Pozostanie na miejscu również groziło poważnymi stratami. W zaistniałej sytuacji rtm Pietraszewski wycofał swoje siły z powrotem w rejon zdobytego wzgórza skąd prowadziły one dalej walkę ogniową z przeciwnikiem. Wkrótce stanowisko tuż obok 4 szwadronu zajęły dwa działony 4 DAK-u, które oddały około 40 strzałów do widocznego jak na dłoni zgrupowania niemieckiej broni pancernej. Salwy ich dały się przeciwnikowi mocno we znaki gdyż wkrótce skierował on w rejon stanowisk zajętych przez tę półbaterię silny ogień granatników. Płonący nieopodal wiatrak doskonale oświetlał polskie pozycje. Zmusiło to oba działony do wycofania armat pod osłoną plutonu ułanów 1 pułku. Również 4 szwadron rtm Pietraszewskiego wycofał się ze stanowisk w rejonie wzgórza. Jego miejsce zajął będący dotąd w odwodzie 3 szwadron rtm Zaremby mający zadanie oskrzydlić Niemców od wschodu.
Na tym etapie walki dowódca zgrupowania kawalerii „Zaza” zamierzał pod osłoną 3 Pułku Strzelców Konnych przeprowadzić w kierunku wschodnim kolumnę marszową brygady i koniowody walczących pułków przez Olędzkie – Mierzwin - Malesze. Okazało się to jednak niemożliwe gdyż. Dowódca 3 PSK samowolnie odmaszerował ze swym pułkiem w nieznanym kierunku nie zawiadomiwszy o tym nikogo i łącznik z rozkazem już do niego nie dotarł. Na domiar złego odeszła też część koniowodów 1 pułku ułanów.
Dowództwo nad pozostałymi koniowodami pułku przejął por Sołowski. Wysłał on ppor. Wierzbańskiego na poszukiwanie tej ich części, która odeszła za 3 PSK. Byli to koniowodni 2 szwadronu oraz cześć ze szwadronu ckm. Których już nie udało się odnaleźć. Zastane na miejscu pozostałe koniowody pułku por Sołowski odprowadził zgodnie z otrzymanym rozkazem dowódcy pułku do lasu na Zachód od Wólki Zalskiej.
Sytuacja walczącej brygady stawała się coraz cięższa. Atak 3 szwadronu rtm Zaremby próbującego od wschodu oskrzydlić Niemców załamał się w zmasowanym ogniu przeciwnika. Zapanował impas, obie strony zaległy pod ogniem i każda próba ruchu naprzód napotykała silny ogień strony przeciwnej. Szczególnie trudna była sytuacja sił polskich gdyż ich stanowiska były bardzo dobrze oświetlone przez płonące zabudowania wsi i wiatrak na wzgórzu. Intensywna wymiana ognia powodowała duże straty po obu stronach, jednakże Niemcom przybywały posiłki a brygada wykorzystała już posiadane odwody. W tej sytuacji przed 04.00 po około 5 godzinach zaciętej walki gen. Podhorski wydał rozkaz odwrotu. Brygada rozpoczęła wycofywanie się do lasów na południe od Wólki Zaleskiej. Ruch ten osłaniał 1 szwadron rtm Mineyki oraz szwadron z 3 pułku szwoleżerów dowodzony przez rtm Krzyżanowskiego. Widząc co się dzieje Niemcy ruszyli do natarcia na odcinku 1 szwadronu ale rtm Mineyko przeprowadził kontratak odrzucając ich na pozycje wyjściowe. Odwrotu dokonywano w niezwykle ciężkich warunkach, wśród płonących zabudowań Olszewa i pod zmasowanym ogniem nieprzyjaciela. Dzięki zdecydowanej postawie ułanów i szwoleżerów prowadzących działania osłonowe udało się go przeprowadzić. Jednakże w panujących warunkach rozkaz o wycofaniu się nie dotarł do wszystkich pododdziałów. Z 1 pułku ułanów po bitwie na miejsce zbiórki w lesie na południe od Wólki Zaleskiej nie dotarli koniowodni szwadronu ckm i 2 szwadronu, 2 pluton z tego szwadronu, 4 szwadron rtm Pietraszewskiego, pluton łączności oraz większość szwadronu gospodarczego. Rozkaz odwrotu jak się okazało do tych pododdziałów nie dotarł i w zaistniałej sytuacji nie wiedząc gdzie wycofała się brygada większość z nich ruszyła w kierunku Wołkowyska.
Nieprzyjaciela próbującego początkowo ścigać odchodzące na południe siły polskie zatrzymał w rejonie miejscowości Kiewłaki ogień 4 Dywizjonu Artylerii Konnej. Niemcy nie próbowali już dalszego pościgu. Jednostką z którą przyszło walczyć Suwalskiej BK w nocy z 13 na 14 września była 3 Dywizja Pancerna z XIX korpusu pancernego Guderiana. Był to więc przeciwnik dysponujący znacznie większą od pułków brygady liczebnością i siłą ognia. Pomimo tego szwoleżerowie, ułani i artylerzyści konni zadali w tej walce ciężkie straty. Rozbito ponad 20 czołgów i samochodów pancernych oraz kilkadziesiąt ciężarówek, ciągników i motocykli. Relacje naocznych świadków tamtejszych wydarzeń mówią o tym, że na polu bitwy pod Olszewem jeszcze przez długi czas zalegały wraki około zniszczonych 100 pojazdów różnego typu. Niemcy ponieśli również duże straty w ludziach, mieli około 70 zabitych i znacznie większą ilość rannych. Straty poniesione przez brygadę w ludziach wyniosły również około 70 zabitych. Liczba rannych nie jest już dziś możliwa do ustalenia ale z pewnością było ich wielu. Nie ma również możliwości ustalenia jakie konkretnie straty poniósł 1 pułk ułanów. Na podstawie dostępnych relacji można jedynie szacować straty poniesione przez całość brygady. Jeśli chodzi o zniszczony bądź uszkodzony w toku walki sprzęt to wspomnieć trzeba w tym wypadku o armatce p-panc w, której awarii uległ oporopowrotnik. Po boju w rejonie Olszewa pluton przeciwpancerny 1 pułku ułanów miał więc już tylko dwa sprawne działka. Z pośród środków wsparcia ogniowego utracono również dwie armaty 4 DAK-u. Analizując wynik tej nocnej bitwy trudno nie odnieść wrażenia że była to walka bez zwycięzcy. Suwalska BK nie zrealizowała postawionego przed nią zadania jakim było wybicie się w okolicach Olszewa z okrążenia. Z drugiej strony Niemcy co prawda nie dopuścili do przebicia się sił polskich ale ponieśli przy tym straty nieadekwatne do posiadanej przewagi. Biorąc pod uwagę, że zostały one zadane przez przeciwnika słabszego liczebnie i dysponującego znacznie mniejszą siłą ognia oraz uświadomiwszy sobie, że brygada znalazła wkrótce inne wyjście z kotła trzeba jasno stwierdzić iż bój ten był również niepowodzeniem dla Niemców.
14 września oddziały 1 pułku ułanów spożytkowały na dokarmienie ludzi i koni we wsi Jośki oraz odpoczynek w lasach na północ od tej miejscowości. Oddziały pozostawiły wówczas pod opieką mieszkańców Hodyszewa swoich rannych.
Następnego dnia pułk przeszedł reorganizację. Ułani z plutonu kolarzy uzupełnili stany w szwadronach liniowych przesiadając się z powrotem na konie gdyż rowery zupełnie się nie sprawdzały na piaszczystych drogach gruntowych. Nadwyżki koni ze szwadronów oraz konie taborowe zostały przydzielone do 2 szwadronu którego koniowodni nie odnaleźli się po bitwie. CKM-y porozdzielano drużynami w każdej dwie sztuki między szwadrony. Do pułku przydzielono samodzielny pluton ckm Suwalskiej BK ppor Szylera. W dniu tym Krechowiacy szli w straży przedniej brygady. Maszerowano przez miejscowości.Liza Stara – Filipy – Samułki."

Źródło:
http://www.wrzesien39.pl/historia/historia-1-pulk-ulanow-krechowieckich-im-plk-boleslawa-moscickiego (2013/11/26 13:35)

formoza58


Boj pod Olszewem opisał Juliusz Tym w tomiku WKKP poświęconym 3 P.Szwol. Mazowieckich.Jest to rzetelne opracowanie (strony 62- 73 + mapa),tak,że polecam zainteresowanym ;-) (2013/11/26 15:10)

gg202


Dzięki wielkie za informacje! (2013/11/26 15:17)

zylkos


no i dokumentacja chyba odnaleziona:żadna nazwa mnie tu nie pasuje:Olszewo angriff 14 IX 1939:20 fotos

http://www.ebay.de/itm/20-Fotos-Angriff-auf-Olcewo-Polen-14-Sept-1939-/111275977778?pt=Militaria&hash=item19e890ac32

(2014/02/11 22:20)

zylkos


No i dokumentacja chyba odnaleziona:żadna inna nazwa nie pasuje:Olszewo angriff 14 IX 1939r

http://www.ebay.de/itm/20-Fotos-Angriff-auf-Olcewo-Polen-14-Sept-1939-/111275977778?pt=Militaria&hash=item19e890ac32

(2014/02/11 22:26)

(ks)


Po Olszewem 4 DAK stracił dwa działa. Być może to armata z działonu por. Rożałowskiego, który po podciągnięciu działonu na ok. 100 metrów od stanowisk niemieckich poległ wraz z trzema kanonierami od ognia rkm. (2014/02/11 23:49)

formoza58


Wokół działa nie widać zwłok poległych,nazajutrz po bitwie (jak głosi opis),więc może Niemcy wrzucili ich do płonącej chałupy ? Jeśli faktycznie jest działon por.Rożałowskiego... (2014/02/12 00:31)

formoza58


Wokół działa nie widać zwłok poległych,nazajutrz po bitwie (jak głosi opis),więc może Niemcy wrzucili ich do płonącej chałupy ? Jeśli faktycznie jest działon por.Rożałowskiego... (2014/02/12 00:31)

zylkos


jeniec polski rotmistrz (2014/02/12 19:24)

zylkos


Zapewne ten focisz z rotmistrzem/kapitanem. (2014/02/12 19:31)

zylkos


 ,,Za poniesione w walce straty Niemcy spacyfikowali wieś. Palili zabudowania, dobijali rannych żołnierzy polskich, rozstrzeliwali wziętych do niewoli jeńców. W Olszewie zginęły 53 osoby cywilne, 30 jeńców, w tym 5 rannych...,, (2014/02/12 19:50)

(ks)


Zdjęcie opisane jako przedstawiające jeńca rotmistrza jest dla mnie zagadką. Nie kojarzę żeby pod Olszewem do niewoli dostał się  jakiś rotmistrz??? Może czegoś kogoś nie pamiętam? Wiecie coś na ten temat. (2014/02/12 23:09)

formoza58


Jeśli wzięty do niewoli rotmistrz/kapitan jest trzeci od lewej,to u niego saperki,a nie oficerki i spodzień również nie bardzo oficerski...Poza tym skąd informacja o tych 30 wziętych do niewoli i rozstrzelanych?U Kosztyły jest mowa o trzech wziętych do niewoli i rozstrzelanych żołnierzach Suwalskiej BK...ale skąd trzydziestu? (2014/02/13 00:14)

Lupaszko


Ten palacy się dom w tle to dom Pana Zdrojkowskiego,,tu na ganku szpica kawalerii natknęła się na drzemiącego wartownika z Wehrmaąhtu.Znam tę bitwę dość dobrze z opowieści mieszkańców wsi,oraz uczestników tej Bitwy.Tą bitwą interesuję się od moich czasów harcerskich-lata 60 .Historyczną Pracę magisterską  o tej bitwie  pisała Pani Pierzchało... (2014/09/03 20:25)

zylkos


Czy paraca ta dostepna jest w internecie???Chetnie bym przestudiował......... (2014/09/03 23:21)

Lupaszko


Niestety ta praca nie jest dostępna ,przynajmniej na razie,robię starania by umieścić link na tym portalu do tego bezcennego  materiału.....W 2009r uczestniczyłem  w obchodach okrągłej 70  rocznicy tej bitwy.Była grupa  kawalerzystów ,bodajże z Tarnowa.Swietnie wypadli w mundurach i oporządzeniu z tego okresu.Wkrótce wrzucę zdjęcia z tamtej uroczystości.a trzy dni kolejna 75 rocznica bitwy pod Olszewem,pozdrowienia dla wszystkich interesujących się ta bitwą (2014/09/09 23:06)

porres


Witam serdecznie.Widziałam tę pracę p. Bożeny Pierzchało i również robiłam starania by tę pracę gdzieś opublikować. Niestety okazuje się że są tylko 3 egz. tej pracy która ma promotor Pani Bożeny ona sama i Pani Alfreda Trzeszczkowska która bardzo przyczyniła się do powstania izby pamięci o 3 pułku Szwoleżerów w Wyszkach. Jest tylko jedno wyjście skan pracy lub przepisanie. Choć uważam że praca powinna być wydana w wersji książkowej. Pani Pierzchało nie posiada na płycie czy dyskietce swojej pracy. Tyle udało mi się dowiedzieć podczas tegorocznych wakacji. Rozmawiałam z Panią Alfredą emerytowaną nauczycielką j. polskiegoPs. Dziękuje za pozdrowienia. Również interesuję się tą bitwą w której brał udział mój śp. Dziadek Ignacy. Dzięki Pani Alfredzie dowiedziałam się że otrzymał Krzyż Walecznych!!! (2014/09/11 16:51)

porres


Spis treści pracy p. Bożeny Pierzchało (2014/09/12 17:20)

zylkos


Zanim amba wetnie:fot.1 (2015/07/11 10:27)

zylkos


fot.2 (2015/07/11 10:28)

zylkos


fot.3.Może te Kameraden jeszcze tam leżą??? (2015/07/11 10:29)

zylkos


zadki.I tutaj na środkowym taki opis poezji tkliwy napisany:W obliczu naszych poległych,łzy i ból... (2015/07/11 10:32)

zylkos


To co się udało wyciągnąć na szybkiego z teczek IPMS: (2015/07/13 11:53)

zylkos


fotkopia 2 (2015/07/13 11:54)