Awantura o "Śluby Ułańskie".

/ 144 odpowiedzi / 122 zdjęć
Trębacz 7 Pułku Ułanów Lubelskich gra na alarm w scenie z filmu "Śluby Ułańskie",filmu który chociaz jako komedia jest dzisiaj najwspanialszym dokumentem życia kawalerii II Rzeczypspolitej.Wspaniałe sceny z udzialem autentycznych żolnierzy 7 Pułku Ułanów,w murach autentycznych koszar pułku.Pokazuje wnętrze stajni,koszar i kasyna oficerskiego 

formoza58


Ale w okresie międzywojennym,od początku projekcji tej lekkiej komedii narosła wokół  filmu potężna chmura niezadowolenia podoficerów kawalerii, która momentalnie jak dżuma ogarnęła cały korpus podoficerski Wojska Polskiego. Dochodziło do tego,że przed kinami Polski stawały "społeczne" patrole podoficerskie zawracając od ich progów żołnierzy na przepustkach, złaknionych humoru i pięknych kobiet na ekranie.Co lub kto stało sie przyczyną tego "tornada"? Otóż,był nim wachmistrz o fizjonomii wieloryba... (2015/06/29 17:24)

formoza58


...i jeszcze profil "winowajcy"... (2015/06/29 17:25)

formoza58


Ale może nie tyle tak oburzył podoficerów jego wygląd zewnętrzny.W kolejnych scenach filmu jego rezyser rzuca naszego wachmistrza w ręce kucharko- służącej doktora,z czego ta znajomość ... (2015/06/29 17:30)

formoza58


...zakończyła się bladym świtem,kiedy nasz jurny,pełen werwy wachmistrz- wieloryb opuścił alkowę może niebrzydkiej,ale sprawiającej wrażenie lekko przygłupiej służącej.Przy okazji natknął sie nad poczciwego doktora,ktory ironicznie zapewnia go,że za rok,kiedy pułk przyjedzie na manewry,będzie następna,lepsza służąca ;-)... (2015/06/29 17:37)

formoza58


Czy był to powód do ogólnokrajowego bojkotu filmu? Zdania są od lat podzielone.Tyle,że w obronie filmu stanął krakowski "Ilustrowany Kurier Codzienny" i swoim artykułem "Ułanom romansować nie wolno...na ekranie?" dorzucil tylko "oliwy do ognia".Nie dosyć,że nie zmniejszył niechęci braci podoficerskiej i niektórych oficerów,którzy zaczęli solidaryzować się z 'poszkodowanymi" bojkotując film, to jeszcze ucierpial materialnie,ponieważ poruszył spiralę "olania' jego i innych pism koncernu... (2015/06/29 17:47)

formoza58


I rozpoczął się potok uchwał korpusów podoficerskich pułków kawaleryjskich.Tutaj 2 Pułku Strzelców Konnych... (2015/06/29 19:53)

formoza58


"Kła" pokazali min. podoficerowie 8 Pułku Ułanów im. ksiecia Józefa Poniatowskiego. (2015/06/29 19:56)

formoza58


Protest wachmistrza Bronisława Morawskiego do redakcji "Polski Zbrojnej":"W filmie tym rolę wachmistrza gra jakiś błazen,ktory swym niekulturalnym zachowaniem sie na kwaterze,flirtem ze slużącą i wyjadaniem nieprawdopodobnych ilości pierogów poniża godność całego korpusu podoficerskiego." (2015/06/29 20:12)

formoza58


Protestowały rownież do redakcji "Polski Zbrojnej" żony podoficerów.I tak wkurzala się np. sierżantowa Feliksowa Cieplińska: :"Wachmistrz Patyczek- kompan ordynansa majora,co w rzeczywistości nigdy nie moglo mieć miejsca,zachowuje sie jak skończony drągal,żarłok,analfabeta i glupiec".PS...Toteż przez takie min. protesty,nigdy nie mielismy okazji poznać wachmistrza Patyczka,ktory został wycięty przez cenzurę z orginalnych taśm filmu, kiedy "afera" sięgnęła epicentrum. (2015/06/29 20:25)

formoza58


Kolejne uchwały, tym razem podoficerów 22 Pulku Ułanów Podkarpackich... (2015/06/29 22:34)

formoza58


...i podoficerów garnizonu Grudziądz. (2015/06/29 22:35)

formoza58


W ogólnopolskiej wrzawie coraz częściej głos w tej sprawie zabierali oficerowie.I tak np. kapitan M. Piekarczyk skwitował w te słowa: "...W dodatku wachmistrz ożenił się z kucharką,stając na szarym końcu społeczenstwa.Dlaczego nie zostawiono kucharki ordynansowi,a dla wachmistrza nie znaleziono kogoś innego."Niestety,nie znamy wszystkich scen filmu,"kastrując" go do 74 minut.Podejrzewać należy,że slużąca (nie kucharka) pognała bryczka za ukochanym wachmistrzem-wielorybem i dognała pod dworem w Pleszewie... (2015/06/29 22:46)

formoza58


...ale tak wprawnie skasowano moment uścisku "kochanków",że widać tylko wachmistrza i bryczkę na ktorej goniła za nim służąca doktora. (2015/06/29 22:50)

formoza58


Na słowa kapitana,z kolei,że należałoby zostawić kucharkę dla ordynansa,wtrącil się momentalnie krakowski "Ilustrowany Kurier Codzienny",który wyraził min. wątpliwość,czy nie obraża się tymi słowy np. korpusu ordynansów... No i trudno się teraz dziwić,że podoficerowie wszystkich jednostek Wojska Polskiego połączyli się solidarnie ;-) (2015/06/29 22:56)

Cezar


Cóż...we współczesnym ruchu rekonstrukcyjnym, takich "wielorybich" przypadków mamy zatrzęsienie i jeśli w pewnych tematach są wskazane lub nie psują wrażenia, jak np. u Wikingów i Słowian, to jednak w Kawalerii są trudne do zaakceptowania, no chyba, że taki kawalerzysta jeździ lub jeździł poprawnie konno- to wtedy "szacun"...i wszystko jest ok. ale jeżeli taki "kawalerzysta- wieloryb" jedynie dla "fasonu"- wątpliwego...ubiera się w mundur wachmistrza, no to już jest porażka i profanacja munduru WP...spóźniony- ale dołączam do protestów przedwojennych podoficerów kawalerii;) (2015/06/30 08:40)

Redakcja


Każdy powinien pzreczytać ten artykuł! (2015/06/30 10:39)

formoza58


Cezary,błyskotliwie i przewrotnie przeniosłeś grotestowy temat wątku z przeszłości w terażniejszość,dostosowując realia do tego,co się aktualnie (bowiem na to wygląda z Twojego postu) "gotuje","marynuje" lub "kisi" w "kuchni polowej garnizonu północno-zachodniego"...Nie czytasz chyba moich uwag,podobnie jak podoficerowie wypowiadali się krytycznie,nie oglądając filmu,ponieważ wystarczyło im zdanie redakcji "Polski Zbrojnej".Podoficerowie sprzed 81 lat nie tyle byli wkurzeni wyglądem wachmistrza Patyczka,lecz rozcapirzonej i sprawiajacej wrażenie przygłupa gosposi doktora Demola.Najlepiej skwitował całą tą "aferę" Wieniawa: "Dobrze,że podoficerowie dbają o swój honor,tu jednak zachodzi nieporozumienie chyba dlatego,że z kucharki zrobiono stare pudlo.Gdyby podoficer w filmie byl zgrabnym chłopcem,a gospodyni doktora (nie kucharka) była miła i przystojna,to pewnie nikt by SIĘ NIE OBRAZIŁ.I w tej kwestii,Cezary,jako podoficer w stanie spoczynku,podpisuję się pod słowami generała- szwoleżera długopisem,piórem,pisakiem,czy ołówkiem ;-)I nie porównuj proszę trochę groteskowej afery o film sprzed lat z tym co się  dzieje (a dzieje się żle,jak w państwie duńskim) w garnizonie północno-zachodnim,bowiem to są Wasze "brudy" i nawet nie wypada przy każdej okazji ich eksponować,nawet w formie inteligentnej,błyskotliwej i przewrotnej. (2015/06/30 10:44)