Armia Carska, I wojna, ciężkie karabiny maszynowe

/ 85 odpowiedzi / 43 zdjęć
Rumcajs


Tyle tylko, że akurat działoczyny to nie do końca jest dobry przykład. Tam podczas działań praktycznie każdy z obsługi ma wyznaczona i widoczną rolę i wszyscy są widoczni w tym działaniu przez publiczność. Może wyjątkiem jest woźnica, który po odprowadzeniu zaprzęgu na bezpieczną odległość pozostaje wraz z nim. Co innego obsługa CKM. Tu większość to obsługa pomocnicza, której zadaniem jest tak naprawdę dostarczenie CKM-u na stanowisko. Bezpośrednią obsługę przy dobrym naciąganiu można sprowadzić do 4 osób: dowódcy, celowniczego i dwóch taśmowych -podającego i odbierającego (przy parcianych taśmach miało to dość duże znaczenie przy ciągłości ognia). Pozostali np. amunicyjni w czasie bezpośredniej walki zamieniali się w ochronę CKM-u. To oni musieli pilnować żeby nikt go nie zaszedł z boku lub od tyłu, a w razie potrzeby szybkiej zmiany stanowiska wspomagali w tym bezpośrednią obsługę. Tak więc nawet jeśli udałoby się skompletować tych 10 ludzi, o których pisał Jarek, to wydaje mi się, że widowiskowość samej sceny działania tej grupy byłaby umiarkowanie ciekawa. (2012/12/16 21:53)

Michael Sprink


Masz rację, ale z drugiej strony jeżeli tak to wyglądało to może warto by to odtworzyć? Ja po "napoleonce" mam dość "samolubne", jeżeli tak to nazwać, podejście do rekonstrukcji. Oczywiscie z jednej strony warto zadbać o widza, ale warto też jakieś smaczki zostawić sobie.
Nawet jezeli moje zadanie sprowadzało by się do dźwigania ckmu i tyle to i tak czuł bym się spełniony w rekonstrukcji, nie dlatego ,że jest to ciekawe tylko dlatego ,że tak to wyglądało. Podobna kwestia jest u mnie w grupie "napoleońskiej"  inspekcje broni, pobudka o 6:00 i nocne warty nie sa dla publiki tylko dla "nas" by poczuć to coś, jeżeli wiesz o czym mówię :). Także wydaję mi się ,że warto pójść w ten temat, nawet jeżeli miało by to oznaczać sztukę dla sztuki. Co prawda i tak mało mam do gadania bo ani ckmu ani wielkiej wiedzy o nim nie mam :D. (2012/12/16 23:10)

Rumcajs


Wiedza rzecz nabyta i od Ciebie Szanowny Kolego zależy jej poziom. A jak wyczytałeś w tym wątku nic (poza znajomością rosyjskiego ;-) ) nie stoi na przeszkodzie, żeby ją pogłębić. A jeśli tylko znajdą się chętni to pewnie i jakiś KM się może pojawić.  (2012/12/16 23:19)

Michael Sprink


Czy wiecie może w którym regulaminie może być napisanie co powinna (dokładnie) nosić obsługa karabinu maszynowego? Bardzo prosiłbym o przytoczenie tytułu i strony. Szybkim tłumaczeniem też nie pogardzę :). (2013/01/05 09:28)

JaRost


A nie dawałem już tego kiedyś? 
http://www.bergenschild.narod.ru/Reconstruction/archive/ustav_pulemet_komand/ustav_pulemet_komand_index.htm (2013/01/05 22:33)

Michael Sprink


Chyba komuś na maila przesyłałeś :). (2013/01/06 09:01)

Rumcajs


Jarek wkleił link, ale w innym wątku. Tu jest jego właściwsze miejsce i będzie można go łatwiej odszukać. (2013/01/06 09:52)

Michael Sprink


A macie jakiś rozkaz/regulamin mówiący o wyposażeniu obsługi Karabinu maszynowego? (2013/01/06 12:50)

Stary Kojot


Czy wiecie może w którym regulaminie może być napisanie co powinna (dokładnie) nosić obsługa karabinu maszynowego? Bardzo prosiłbym o przytoczenie tytułu i strony. Szybkim tłumaczeniem też nie pogardzę :).


Taki zapis trudno będzie znaleźć. Wyposażenie pojedynczego żołnierza nie różniło się od zwykłego piechura, poza drobnymi wyjątkami.Bebut, element charakterystyczny dla wszelkiego rodzaju obsług broni zespołowej (ckm, artyleria), co potwierdzają zdjęcia.Lornetka, broń krótka (boczna)
Poza tym, można sie podpierać zdjęciami, czasami nawet celowniczy ma karabin na plecach, a czasami nikt z obsługi nie ma żadnej broni.
Ja wychodzę z założenia, że z chwilą wymarszu na front, regulaminy zostają w koszarach...Pobyt na froncie szybko weryfikuje wszystkie zapisy (co widać na zdjęciach z epoki). Żeby jednak nie było zbyt łatwo, dobrze jest zgromadzić pełne wyposażenie do odtwarzanej sylwetki. Choćby dla samego siebie. Następnie dostosowywać je do poszczególnych imprez. (2013/01/06 13:17)

Michael Sprink


Imprezy na początek wojny wymagają pewnych regulaminowych "standartów", co innego te z późniejszego okresu. Kilku z Was użyło mniej więcej takie sformowania: wyposażenie zbliżone do piechoty co według Was dokładnie to znaczy? Z pewnością obsługa mg nosiła bebuty (choć nie na wszystkich zdjęciach to widać) co wymuszało nosze tylko jednej ładownicy. A co z łopatkami i toporkami: czy były noszone przez obsługę KM. Domyślam się ,że obsługa Km nie nosiła bandolierów model 1900 ani tych mniejszych torebek na dodatkową amunicję(zapomniałem nazwy).Tak czy inaczej jakby ktoś zacytował odpowiedni fragment o wyposażeniu poszczególnych żołnierzy obsługujących KM to będę wdzięczny. (2013/01/06 14:03)

Stary Kojot


Kilku z Was użyło mniej więcej takie sformowania: wyposażenie zbliżone do piechoty co według Was dokładnie to znaczy? 


Wszystko zależy od odtwarzanej sylwetki. Jeśli to będzie obsługa ckm z dywizji piechoty, to wyposażenie będzie piechocińskie.Jeśli chcesz dodatkowo mieć karabin, to wystarczy jedna ładownica skórzana na pasie (charakterystyczne dla wojsk technicznych), bebut, patronnaja sumka (ten mały woreczek) z przyborami do czyszczenia broni, łopatka piechoty, + oporządzenie marszowe (płaszcz, płachta, kołki, menażka, manierka, baszłyk, chlebak, plecak) - wszystkie te elementy są widoczne na zdjęciach.
Druga opcja, to obsługa ckm przewożonego na biedce lub w jukach.Jako broń częściowo jezdna co za tym idzie, część żołnierzy jechała konno, stąd też krótszy Mosin (dragoński), brak bagnetu oraz bebut zamiast szabli. Oporządzenie zredukowane do minimum (pas, ładownica, bebut, czasami płaszcz zrolowany przez pierś), reszta przewożona w biedkach.


Tak można przebyć drogę z koszar na linię frontu.Już w okopach, żołnierze mieli na sobie najczęściej TYLKO pas z ładownicą i bebut. 
Nawet na stronach rosyjskojęzycznych trudno jest znaleźć wiedzę na ten temat, często jedynym źródłem pozostają zdjęcia. (2013/01/06 14:42)

Michael Sprink


Dzięki za super odpowiedź :D! Na kilku zdjęciach widziałem obsługę KM ze zwykłymi pasami piechoty, czy taki wariant jest możliwy? (2013/01/06 15:57)

JaRost


A jakiż to problem :) w końcu pulemiotne piechotne komandy to piechota.  (2013/01/06 17:17)

Stary Kojot


Jeśli mówimy o skórzanym pasie zapinanym na zwykłą sprzączkę z jednym bolcem, to tak. Jak widać na zdjęciach, te pasy są w powszechnym użytku.
Pas piechoty, charakteryzował sie klamrą "ogólnowojskową" czyli tylko z orłem.
(2013/01/06 17:20)

Michael Sprink


Chodziło mi o te pasy z klamrą z orłem (2013/01/06 17:27)

JaRost


Osobnej klamry dla pulemiotów w typie tej z orłem nie było. W piechocie mogli nosić klamry piechocińskie lub jak pisał Steiner pasy jednobolcowe będące wprowadzone w sumie razem z wybuchem wojny.  (2013/01/06 17:54)

Stary Kojot


A mi spokoju nie daje pewna kwestia.Ciężkie karabiny maszynowe, organizacyjnie, były podporządkowane... artylerii. Czy w związku z tym, obsługi nie powinny nosić klamer i guzików artyleryjskich?
W dywizji piechoty były 32 ckm; dywizja piechoty składała się z 2 brygad, po 2 pułki każda.Pułk składał sie z 4 batalionów po 4 kompanie każdy.Wychodzi na to, że na pułk przypadało 8 ckm, czyli po 2 ckm na batalion (szału nie ma...)Sposób użycia ckm-ów na szczeblu pułku, wyglądał tak, że:-albo wszystkie 8 ckm były zgrupowane jako jedna formacja-albo ckm-y były rozdzielane pomiędzy bataliony pułkuCzyli w zasadzie jak artyleria, która albo była zgrupowana, albo rozdzielana...
Muszę poszukać... (2013/01/06 20:07)

Stary Kojot


Na razie znalazłem OdeB "Pulemietnoj Komandy" w pułku piechoty:
Пулеметная командаОфицеры — 1 начальник команды, 2 младших офицера.Нижние чины — 1 фельдфебель, 2 взводных унтер-офицера, 2 пулеметных унтер-офицера, 1 каптенармус, 6 младших пулеметных унтер-офицеров, 8 ефрейторов-наводчиков;рядовых: 8 запасных наводчиков, 24 подносчика патронов, 16 рядовых при пулеметных двуколках, 8 ездовых к пулеметным двуколкам, 8 ездовых к патронным двуколкам, 3 рядовых к заводным лошадям, 2 кашевара, 2 рабочих по кухне;3 денщика.
Oddział karabinów maszynowychOficerowie - jeden dowódca Oddziału, dwóch młodszych oficerów.Niższe stopnie: - jeden sierżant, -dwóch podoficerów - dowódców plutonów, -dwóch podoficerów - celowniczych, -jeden kaptenarmus (tego nie wiem, może chodzi o rusznikarza)-6 młodszych celowniczych - podoficerowiów, -8 kaprali dalmierzystów, Strzelców;8 zapasowych dalmierzystów 24 amunicyjnych,16 szeregowych przy biedkach, 8 woźniców (jezdnych) przy biedkach z ckm, 8 woźniców (jezdnych) przy biedkach amunicyjnych, 3 szeregowych taborytów (?), 2 kucharzy, 2 pomocników kucharzy;3 ordynansów.
Może ktoś bieglejszy w jęz rosyjskim, to sprawdzi...:))) (2013/01/06 21:27)

Stary Kojot


Kaptenarmus, z francuskiego "Captaine d'armes", odpowiedzialny za broń czyli po naszemu Zbrojmistrz. W armii rosyjskiej ta funkcja była od 17 wieku do roku 1917, następnie w Armii Czerwonej od 1918 roku do lat 50-tych XX w.
Choć nie wiem, czy bardziej będzie pasował Rusznikarz. (2013/01/06 21:34)

JaRost


Pojedynczy ckm obsługiwało 7 chłopa 

№ 1— наводчик.
№ 2— помощник наводчика.
№ 3 и 5 - подносчики патронов.
№ 4— дальномерщик.
№ 6— двуколочный.
№ 7—запасный.
Temat już był opisywany tutaj: http://forum.dobroni.pl/f,carskie-grh-w-polsce,11195,750.html

W instrukcji podanej kilka postów wyżej jest wszystko. Od składu załogi przez ustawienie do schematu donoszenia pocisków ;) translatorek on-line i zimowe wieczory zapełnione 

Andrzeju gdzie wyczytałeś to że należały do artylerii? 
Skład załóg w jednostkach "jezdnych" i pieszych się różnił. Tu analogiczna instrukcja dla jazdy: http://forum.dobroni.pl/f,carskie-grh-w-polsce,11195,750.html (2013/01/06 21:47)

darda


Jarku, zapomniałeś, że był jeszcze пулеметный унтер-офицер (karabinowy) i dwóch ездовых (niby jezdnych, ale właściwie woźniców, bo wierzchem nie jechali). W sumie było więc dziesięciu chłopa do jednej maszynki (oraz dwóch biedek i sześciu koni, w tym dwóch wierzchowych).

Jak już pisałem, wszystko to rzeczywiście bardzo działon przypominało, choć organizacyjnie chyba jednak do artylerii nie należało.
(2013/01/07 08:51)

JaRost


Mea culpa.  :) 
Tak to jest jak człowiek na raz kilka rzeczy robi. :)  (2013/01/07 09:16)