Airsoft historyczny (Rekonstrukcja + ASG)

/ 5 odpowiedzi

Zapraszam do udziału razem z nami w strzelankach historycznych ASG.

Podczas bitew u naszego boku będziesz mógł poczuć emocje towarzyszącej prawdziwej walce – odgłos dziesiątek wystrzałów w jednym momencie, a każdy może Cię wyeliminować z gry, świst kul nad głową i rozbryzgi ziemi dookoła. Huk granatów i ostrzał artylerii. A na większych nawet 800-900 osobowych imprezach ciężki sprzęt użyty pod ostrzałem np. Sdkfz 251, amerykański halftrack, ostatnio walczyliśmy używając drezyny kolejowej, motocykle itd. Zwycięstwo zależy tylko od uczestników, nie od scenariusza!

Używamy replik prawdziwej broni, obsługiwanej jak prawdziwa, strzelającej kulkami 6 mm bez farby, dlatego ważna jest bezwarunkowa uczciwość w przypadku trafienia uczestnika.

Walka jest całkowicie bezpieczna, wystarczy posiadać odpowiednią ochronę oczu: odpowiednich okularów lub gogle.

Nasza strona: www.19division.cba.pl

Mail:  [email protected]

Dążymy do ścisłej rekonstrukcji, ale też osoby z mniejszymi funduszami (stylizacja historyczna) są mile widziane! Bierzemy udział tylko w imprezach ASH (historical airsoft) .

Nie propagujemy ani nie wyznajemy ideologii totalitarnych.

Mam nadzieję, że spotkamy się niedługo na polu bitwy.

Dowódca 19 Division

 Lukas

Stary Kojot


No cóż... tzw "ścisła rekonstrukcja" trochę mi się kłóci ze "stylizacją historyczną". Wychodzi z tego "Świnka Morska", czyli ani świnka, ani morska...
Ale, jak kto czuje... (2013/10/25 19:09)

Artur W


Rekonstrukcja jest super i ASG jest super, połączenie jednego z drugim bywa super hyper, ale jak domieszać jeszcze do tego stylizację to o jedno za dużo.
Albo stylizacja, i niech sobie będzie co chce, byle z daleka i po ciemku przypominało niemiecki mundur, niechby i przysłowiowy "DOT46", a pytanie, czy umundurowanie na wczesną czy późną wojnę, będzie z kosmosu, albo rekonstrukcja i wtedy, że wezmę pierwszy z brzegu przykład z Waszej strony, stopień w podpisie powinien zgadzać się z oznaczeniami na mundurze.
A tak w ogóle trzy jednobrzmiące notki w trzech wątkach (w tym jednym specjalnie założonym) to o dwie za dużo. (2013/10/26 00:32)

Wrotycz


"Zapraszam do udziału razem z nami w strzelankach historycznych ASG.(...)"





Wszystko zależy od podejścia jeśli "strzelanki historyczne" nazwiemy zabawą lub grą taktyczną wspólnie reko - airsoft Ludzie się spotkają na świeżym powietrzu, oderwą się od kompa, pobiegają, złapią tężyzny fizycznej, wymienią doświadczeniami i wszystko będzie w porządku. :)

 Ale jak obie grupy wspólnie będą chciały zorganizować widowisko plenerowe nazywając to ( rekonstrukcją historyczną bitwy) to to z tego wyjdzie "terma blada" a nie edukacyjne widowisko o historii. :(
(2013/10/26 11:00)

kapitan Koot


Szeroko pojętym amatorskim (ochotniczym czy jak to nazwać) przysposobieniem wojskowym zajmuję się od początku lat '90, airsoftem od kiedy zaczął się w Polsce pojawiać, rekonstrukcją od dwóch lat - dlatego pozwolę sobie napisać kilka uwag. Nie mam zamiaru się wyzłośliwiać ani czepiać i potraktujcie to jako życzliwe uwagi starszego kolegi.Po pierwsze - repliki asg mogą być znakomitym uzupełnieniem działań rekonstrukcyjnych. W szkoleniu ognia i manewru, prawidłowego ruchu, składania się do strzału, prowadzenia "ognia" dają pewien poziom realizmu. Wystarczy zbudować prosty tor strzelecki, poustawiać w lesie tarcze i trenować np. natarcie drużyną czy plutonem - uczestnicy rzeczywiście muszą zając prawidłową postawę, widzieć cel i skoncentrować się na jego trafieniu. Na pewno lepsze to niż udawane w myślach bum-bum dajmy na to z aluminiowego odlewu. Jeżeli naprzeciwko ustawimy erkaem, to trzeba będzie się dodatkowo kryć, czołgać, szukać osłony i wykonywać prawidłowe skoki.Ale - całość działania musi realizować prawdziwe, historyczne regulaminy walki odtwarzanej armii. Nie może być to tylko radosna i spontaniczna - wybaczcie grube słowo - "strzelanka-napierdalanka" jak się określa w środowisku asg.Po drugie - samo użycie replik asg jest tylko dodatkiem do rekonstrukcji. Czyli najpierw mamy rekonstrukcję "ścisłą" (na poziomie umundurowania, wyposażenia, wyszkolenia), potem realizm życia wojennego (noclegów, jedzenia, marszu) i dopiero na końcu realizm "walki". Jeżeli pierwsze poziomy zostaną pominięte, to zostaje po prostu "strzelanka- nap....", tylko w innym ubraniu.Po trzecie - wstawiliście na poważne forum rekonstrukcyjne link do swojej strony a tam znalazłem galerię. W galerii są zdjęcia, od których zęby bolą - nie jestem specjalistą od umundurowania niemieckiego, ale spodnie BDU (co z tego że w niemieckim kamuflażu) to lekka przesada. Propagandowo tak sobie i nie ma co się spodziewać, że wszyscy będą piać z zachwytu.Tym niemniej nadal pozostaję w przekonaniu, że wykorzystanie asg ma spory potencjał w rekonstrukcji. Marzy mi się porządny rekonstrukcyjny milsim, z dobrym scenariuszem i udziałem grup z pierwszej ligi rekonstrukcji, gdzie przez te 48 godzin byłby zachowany realizm z poziomem najlepszych imprez rekonstrukcyjnych, a wynik spotkania przeciwników określałyby prosto trafienia kompozytowymi kulkami. Ale to jak dla mnie pieśń przyszłości, może za pięć-sześć lat... (2013/10/26 12:09)

Witzland


Niektóre osoby wypowiadające się powyżej nie do końca dobrze zrozumiały ideę naszego działania.

Tylko 3 osoby z naszej grupy odpowiadają na dzień dzisiejszy standardom rekonstrukcyjnym i tylko one bardzo rzadko - jeżeli w ogóle będą brały udział w rekonstrukcjach historycznych. Reszta dąży do tego poziomu. Bierzemy w dwóch rodzajach imprez - w manewrach historycznych ASG - są zwykle mało liczne do kilkudziesięciu osób, i jest na nich wysoki poziom stylizacji, większość osób jest przygotowanych na miarę rekonstrukcji i w imprezach masowych gdzie jest  nawet do 800 uczestników i w większości jest dość średnia/słaba stylizacja.  W galerii znajdują się nie tylko zdjęcia naszych członków, czasami oprócz nich na zdjęciu widnieją osoby postronne, które znalazły się na tych zdjęciach przypadkowo. Wielu naszych członków dopiero zaczyna lub posiada znaczne braki w umundurowaniu i wyposażeniu, ale nieustannie się rozwijamy. Podczas gier ASG ćwiczymy komendy i działamy według historycznych regulaminów. Jako dowódca rekonstrukcją zajmuję się na poważnie od 2006 roku, a ASG od 2005. Nasze spotkania są tylko dla nas i innych uczestników, nie dla widowni, są to spotkania zamknięte. Nie aspirujemy do roli edukacyjnej społeczeństwa. Naszym celem jest dążenie do poziomu rekonstrukcyjnego i gra w ASG na coraz doskonalszych historycznych imprezach ASG (gramy w sposób odwzorowujący regulaminy niemieckiej armii). Nic więcej. Ideałem są zamknięte manewry gdzie wszyscy uczestnicy posiadają mundury i wyposażenie idealnie odwzorowane wraz z replikami ASG. Ale do tego jeszcze trzeba sporo czasu. Jeżeli chodzi o stopień nie odpowiadający temu na zdjęciu na naszej stronie - strona jest ciągle aktualizowana, ze wszystkim nie można zawsze nadążyć. Dodałem ogłoszenie do serwisu Do broni! żeby zaproponować rekonstruktorom możliwość wzięcia udziału, raz na jakiś czas, w historycznych manewrach ASG.

"Tym niemniej nadal pozostaję w przekonaniu, że wykorzystanie asg ma spory potencjał w rekonstrukcji. Marzy mi się porządny rekonstrukcyjny milsim, z dobrym scenariuszem i udziałem grup z pierwszej ligi rekonstrukcji, gdzie przez te 48 godzin byłby zachowany realizm z poziomem najlepszych imprez rekonstrukcyjnych, a wynik spotkania przeciwników określałyby prosto trafienia kompozytowymi kulkami. Ale to jak dla mnie pieśń przyszłości, może za pięć-sześć lat..." - do milsimu na taki poziomie dążymy.
(2013/10/26 14:16)