14 P.Ułanów WKKP postscriptum cz.2

/ 2116 odpowiedzi / 1929 zdjęć
formoza58


Potem zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek w sali obiadowej. Po bardzo miłej rozmowie z Matką Przełożoną, nie chcąc zakłócać dzisiejszego uroczystego dnia , pora była opuścić to wspaniałe miejsce,pełne serdeczności , gościnności i Wielkiego Serca ( które warto wspomnieć osobno w kolejnym wpisie) Mieszkanek Sanktuarium w Szymanowie. Tym bardziej, że czekał nas kolejny etap wyprawy... (2016/07/31 17:15)

Maly Roman


Krzysztof w sali chwały  (2016/07/31 19:44)

Maly Roman


sesja zdjęciowa eksponatów (2016/07/31 19:46)

formoza58


:-))... A to się zgraliśmy i uzupełniliśmy.Wspomniałem o dalszej części naszej wyprawy, bowiem zaopatrzeni w woreczek medalików podarowanych przez Siostrę Terezitę, wracając do domu  pojechaliśmy przez Cmentarz Wojennych w Granicy... (2016/07/31 20:06)

formoza58


Krzyżyk Leśników i proporczyk GRH 14P.U.J pozostawiony na krzyżu znajdującym się przy ołtarzu zniknęły. Pozostawiłem na nim więc medalik dla wszystkich spoczywających tam w nie zlokalizowanych mogiłach Ułanów Jazłowieckich. (2016/07/31 20:33)

formoza58


Odwiedzając mogiłę starszego ułana Kazimierza Słomy w kwaterze wojennej na cmentarzu w Kampinosie zastałem umieszczony na krzyżu w zeszłym roku proporczyk naszej grupy rekonstrukcyjnej. (2016/07/31 20:37)

formoza58


Ostatnim etapem naszej wyprawy był Cmentarz Wojenny w Laskach. Pochyliliśmy się tam nad mogiłami poległych Jazłowiaków... (2016/07/31 20:54)

formoza58


Z historii pułku... W lecie na Wołyniu, w 1919 roku.
I tym optymistycznym akcentem kończę drugą część wątku jazłowieckiego. Aby zapoczątkować część trzecią, " w tym portalowym "bajzlu twórczo- reformatorskim" jest to raczej niemożliwe. Od pół tygodnia nieodmienne... NIE MOŻNA (2016/08/01 00:43)