14 DAK Wspomnienia dziadka

/ 15 odpowiedzi / 9 zdjęć
"Śpieszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą".Te słowa ksiedza Twardowskiego chyba najlepiej pasują do moich kolejnych rozważań.Ileż to razy gdy byłem małym chłopcem dziadek opowiadał mi swoje perypetie z czasów wojny a mi wciąż było mało i mało.Może to z tych opowieści zrodziła sie pasja do historii a zwłaszcza do tej żywej.Zastanawiałem się czy jestem kompetentny do opisywania tych wspomnień przecież nie znam idealnie dat ,epizodów moje wykształcenie jest diametralnie inne niz historyczne.Obawiałem sie że tekst nie bedzie fachowy w zwiazku z tym doszedłem do wniosku że opisze to w sposób przystępny tak jak słyszałem ,skupiając sie na opisie wojny widzianej oczyma zwykłego zółnierza tak jak to przekazał mi to dziadek.Będzie to bardziej opowieść niż artykuł z fachowej historycznej publikacji.Postaram się jak najbardziej przypomnieć sobie każde słowo choc minęło tyle lat a było to tak:
Rok 1939 mój dziadek Władysław Choiński służył w 14 Dywizjonie Artylerii Konej w Białymstoku przy ulicy Bema.W ostatnich dniach sierpnia miał odejść do cywila po odbyciu zasadniczej służby wojskowej.Został orynansem i "prawą ręką" Kapitana Gontkiewicza.Z tego co mi wiadomo dowódcy tej jednostki .Parę dni przed zwolnieniem z wojska dowiedział sie że nie ma na co liczyć i moze zapomnieć o opuszczeniu jednostki.Okoliczności były jasne.W kilka dni po wybuchu wojny z dziadka opowieści wynikało ze wraz z odziałem skierowali sie w kierunku Łomży -Wizny.W celu oceny sytuacji Kapitan chciał udać sie z 3 oficerami na zwiad.Dziadek bardzo nalegał na to że chce im towarzyszyć.Pomimo tego ze był zwykłym zołnierzem zawsze obracał sie wśród wyższych stopniem.Cieszył sie wśród nich wielkim posznowaniem.Tym jedynym razem Kapitan Gontkiewicz odmówił.Dziadek do śmierci wspominał że musiał coś przeczuwać.Kategorycznie kazał mu zostać z taborami prosił że jeżeli nie wróci ma sie skontaktować z jego żoną i ją powiadomić o ewentualnej śmierci.Wtedy to dostał nowy pas wojskowy(moja pamiątka) i kilka zdjęć dla oddania rodzinie.W pół godziny póniej juz nie żył.Został zabity serią z karabinu maszynowego wraz z dwoma innymi oficerami.Miało to miejsce w okolicach Wizny, dziadek nie potrafił określić dokładnego miejsca choć do końca życia chciał pojechac tam ze mną i je odnależć.Po tym zdarzeniu kierunek 14 DAK skierował sie w kierunku Kocka..cdn.
wogrod


witaj, Również mój dziadek służył 14 DAK. W 1944 jako członek AK został aresztowany i zamordowany przez Gestapo w Białymstoku. Mam mnóstwo zdjęć 14 DAK, podchorążówki etc. Dziadek w 1939 był chyba podoficerem pewności nie mam, w momencie śmierci był podporucznikiem. Nazywał się Bolesław Ogrodnik, jeśli masz jakiekolwiek info o 14 DAK, wspomnienia etc będę wdzięczny za przekazanie. Ja niestety nie zdążyłem wypytać babci na tyle ile bym chciał a szkoda. pozdrawiam Wojciech Ogrodnik (2009/02/06 19:05)

bombardier 1


Witam, Mój dziadek również służył w tym Dywizjonie w latach: 1930- 1932, przeżył drugą wojnę i zmarł naturalnie w wieku 87 lat.Dysponuję: kilkoma zdjęciami i oryginalną Książeczką Wojskową. (2013/04/29 23:48)

formoza58


Forel...Kapitan Adam Gątkiewicz,dowódca 2 baterii 14 DAK-u,poległ 4 września pod Kowalewem,podczas wypadu brygady na Prusy Wschodnie.I nie ścięty serią karabinu maszynowego wraz z dwoma innymi oficerami na patrolu,lecz poległ od wybuchu niemieckiego pocisku artyleryjskiego,który trafił bezpośrednio w punkt obserwacyjny 2 baterii.Wraz z nim polegli: oficer zwiadowczy baterii,ogn.pchor.Dionizy Wojciechowski oraz plut. Wiktor Babicki i dwóch kanonierów.Ranny został ppor.rez.Zygmunt Czerwiński,dowódca II plutonu baterii i jeden telefonista.Załączam zdjęcie,przedstawiający mogiłę kpt.Adama Gątkiewicza,która znajduje się na Cmentarzu Parafialnym w Grabowie,powiat koleński.Pozdrawiam  (2013/04/30 18:19)

it2000


W 14 DAK w 1939 r odbywał słuzbę wojskowa mój ś.p.Ojciec.

Brał udział w tym wypadzie na Prusy. Przeżył. Potem partyzantkował dosyc długo.

Wiem, że opisał swój udział w Kampanii wrześniowej w liście do kogoś, kto pisał ksiązkę na temat kampanii wrzesniowej i tego wypadu.Było to w l 70 tych.Coś tam pewno pokrecił bo pamietam ,ze to co opisał zostało "zjechane" przez autora jako niemożliwe czy tez nieprawdziwe.

Może ktos ma dostepna w pdf literature na temat tego wypadu?

Gdzies ok. 1976 roku Ojciec był na odsłonięciu ( poświęceniu)płyty pamiatkowej w Kościele św. Rocha w BIałymstoku.Było spotkanie Dak-owców. 

Pozdrawiam

(2013/05/22 09:07)

Piotrek


Witam serdecznie
Panowie, czy zechcielibyście się podzielić skanami / zdjęciami pamiątek po Waszych przodkach na potrzeby publikacji w Wielkiej Księdze kawalerii Polskiej dot. artylerii konnej? Będę bardzo zobowiązany za kontakt : [email protected] tel. 608 08 73 82
pozdrawiam
Piotr DobrowolskiRedaktor NaczelnySzabla i Koń  (2013/05/22 11:54)

zylkos


Katalog Muzeum WP-Białystok (2013/05/22 21:12)

zylkos


3. (2013/05/22 21:13)

zylkos


4. (2013/05/22 21:14)

zylkos


5. (2013/05/22 21:15)

zylkos


Uzupełnienie do postu #573 (2013/05/27 11:29)

zylkos


Uzupełnienie do postu -#66281-kpt.Adam Gątkiewicz. (2013/05/27 11:34)

zylkos


Mogiła kpt.Gątkiewicza,fot z lat 1945-70,zbiór-MWB/D/3889 (2013/05/27 11:52)

it2000


W 14 DAK w 1939 r odbywał słuzbę wojskowa mój ś.p.Ojciec.

Zapomniałem dopisac - Franciszek Pliszka

(2013/05/28 15:01)