HMS Victory DeAgostini relacja z budowy

/ 48 odpowiedzi / 11 zdjęć
HMS Victory DeAgostini relacja z budowy, jeśli sił starczy:-)

120 numerów, 2957 zł w niecałe 2,5 roku...starczy sił na zebranie kolekcji...żeby jeszcze starczyło cierpliwości na budowę...ale trzeba przyznać jeden z większych modeli żaglowców na rynku i jeden z trudniejszych do wykonania...
Czas na prenumeratę :)

(2011/02/15 23:18)
Ile części? 300?:P
Szczerze życzę wytrwałości:)

(2011/02/15 23:18)
Cena powyższa w prenumeracie...w kiosku 3547 zł.

(2011/02/15 23:21)
Dla potomności:-)

(2011/02/16 01:08)
Jeżeli chciałbyś włożyć do butelki okręt w skali 1:84, to nie ma sprawy. Tylko, że w tym wypadku trzebaby było użyć szklanego baniaka na wino.

(2011/02/16 16:40)
Chyba najbardziej porównywalny

http://www.modelnet.pl/products/80/p/534

i trochę tańszy.

(2011/02/17 05:50)
Polska wersja nie będzie posiadać figurek. Czyli znowu jesteśmy traktowani jak.....

(2011/02/17 09:44)
Witam... 

Chciałem Was zaprosić do zarejestrowania się Polskim Forum Deagostini HMS Victory Smile 

Jest to już moje 3 forum poświęcone kolekcji Deagostini poprzednie to: www.rcspitfire.mojeforum.net &www.czerwonybaron.mojeforum.net 

Zajmuje się od dziecka plastikowym modelarstwem ale zawsze chciałem mieć taki drewniany model statku/żaglowca i spadło mi Deagostini z kolekcją HMS Victory Very Happy 

Zapraszam na Polskie Forum Deagostini HMS Victory: ww.hmsvictory.mojeforum.net

(2011/02/17 22:53)
http://www.hmsvictory-modell.de/

http://www.hmsvictory-modell.de/crew.php

(2011/02/18 00:04)
Zapraszamy tutaj, gdzie kilku straceńców walczy z Tygrysem, a teraz zamierzamy popełnic harakiri o nazwie HMS Victory:-)

(2011/02/18 01:16)
Witam serdecznie...rozpocząłem budowę okrętu HMS Victory z kolekcją DeAgostini. W pierwszym numerze wycięte laserowo sklejki nie są do końca idealnie proste. Może naciągną jak będę kładł poszycie oraz burty...co do armaty, to po zamontowaniu tylnych kółek musiałem troszkę ściąć te małe stopnie, ponieważ to one podtrzymywały armatkę a nie kółka...poza tym dołączony drut wystarczył dosłownie na przeznaczony montaż do kółek i zamontowania armaty, nic więcej...dobrze, że odpowiednio go dociąłem, bo musiałbym iść już do sklepu modelarskiego...
To numer 1...
W numerze nr 2 sklejki również nie są idealnie proste...a już zastanawiające jest to, że nitka przeznaczona do oplotu poprzeczki (sztok) jest nadzwyczaj za krótka, aby wykonać wszystko tak jak na przedstawionych zdjęciach...
w opisie "...CZERWONA NITKA...Żeby było Ci łatwiej zrozumieć co masz zrobić w punktach 9-13 pokazujemy czerwoną nitkę. Zamiast niej użyj dołączonej do tego wydania ciemnej, cienkiej przędzy, która lepiej imituje oryginalną linę..."
no cóż zaczęło się...budowanie
pozdrawiam wtajemniczonych...

(2011/03/02 12:06)
Te kupiłem nr 2 i zastanawiam się co dalej!

(2011/03/02 13:27)
Witam serdecznie...rozpocząłem budowę okrętu HMS Victory z kolekcją DeAgostini. W pierwszym numerze wycięte laserowo sklejki nie są do końca idealnie proste. Może naciągną jak będę kładł poszycie oraz burty...co do armaty, to po zamontowaniu tylnych kółek musiałem troszkę ściąć te małe stopnie, ponieważ to one podtrzymywały armatkę a nie kółka...poza tym dołączony drut wystarczył dosłownie na przeznaczony montaż do kółek i zamontowania armaty, nic więcej...dobrze, że odpowiednio go dociąłem, bo musiałbym iść już do sklepu modelarskiego...
To numer 1...
W numerze nr 2 sklejki również nie są idealnie proste...a już zastanawiające jest to, że nitka przeznaczona do oplotu poprzeczki (sztok) jest nadzwyczaj za krótka, aby wykonać wszystko tak jak na przedstawionych zdjęciach...
w opisie "...CZERWONA NITKA...Żeby było Ci łatwiej zrozumieć co masz zrobić w punktach 9-13 pokazujemy czerwoną nitkę. Zamiast niej użyj dołączonej do tego wydania ciemnej, cienkiej przędzy, która lepiej imituje oryginalną linę..."
no cóż zaczęło się...budowanie
pozdrawiam wtajemniczonych...



Witam!
Również zabrałem się za zabawę z tym modelem i widzę że nie tylko ja mam problem z krzywymi częściami, u  mnie w nr 1 najbardziej krzywa  była cześć nr  1 czyli stępka, po prostu nie nadawała się do użytku, nie wiele myśląc poszedłem do kiosku po 2 nr  i szczesliwie natrafiłem jeszcze na kilka nr 1 i udało mi się zakupić 2x 1 nr z prostymi częściami, ale w nr 2 kolejne części nie były proste, jednak te udało mi się wyprostować i jak na razie nie jest żle.
Co do drutu do montażu działa, rzeczywiście trzeba używać go oszczędnie ...  

(2011/03/03 23:00)

Witam!  Czytając wasze posty o krzywiznach w drewnianych elementach jestem nieco zdziwiony,  Ja po zakupie Nr. 1 obejrzałem dokładnie każdy element i nie stwierdziłem żadnych  nieprawidłowośći  w ich wykonaniu. Na dodatek dziś otrzymałem pierwszą paczuszke z Nr. 2 i 3 i także owych nie widze . 

Więcej uwagi poświęce Victory dopiero po skompletowaniu całej konstrukcji wręgowej , na razie jestem na etepie zbierania szczegółowych zdjęć i opisów oryginału aby oddtworzyć jak najpardziej realistyczny model.  Chętnie udziele kilku wskazówek jak i także skorzystam z waszych

ps. zdecydował sie już ktoś z was na miedziowanie kadłuba ?

(2011/03/18 15:53)
Witam..

Mam pytanie ...a więc,sklejacie go od razu czy czekacie na narzedzia i te różne dodatki, aby lepiej to wszystko dopasowac do siebie ?

(2011/03/30 23:29)
Witam jestem nowy początkujący w modelarstwie :)
Również zakupiłem egzemplarze HMS Victory co prawda nie miałem problemów z krzywiznami elemętów.
Mam pytanie jak będzie mi łatwiej to poskładać:
- numer po numerze,
-czy może poczekać i zebrać wszystkie elementy wręg ??

(2011/03/31 20:15)

Witam! Radziłbym wam poczekać do skompletowania  całego szkieletu albo choć jego większej części , przede wszystkim że to co skleicie  będzie walane po kątach aż do otrzymania następnego numeru i może się coś uszkodzić  a i frajda ze sklejania będzie większa :D po za tym jeśli nie posiadacie narzędzi modelarskich nie podchodziłbym nawet do sklejania dodatków zawartych w pierwszych numerach(działo,  kotwice itp.) Skleicie je bez typowych modelarskich narzędzi ale efekt będzie o wiele gorszy niż z ich  użyciem . Podstawą do rozpoczęcia przygody z tym modelem (jak i z każdym innym) jest zakup pianki (maty do cięcia) koszt ok 30-40 zł na popularnym serwisie aukcyjnym oraz  pożądnego skalpela (ok 50-60 zł łącznie z dodatkowymi wkładami )

ja zwlekam z budową gdyż szkielet mojego Victory będzie czekać kilka przeróbek

(2011/04/01 20:14)
Czekam na wszystkie wręgi i pokłady kadłuba. Na razie montuję elementy nie zależne od całości konstrukcji (kotwica, działa, łódź). Cierpliwość popłaca.

(2011/04/12 12:01)