Odznaczenia i ordery Deagostini - forum dobroni.pl

dobroni.pl


utworzono: 2011/04/28 14:41

Odznaczenia i ordery Deagostini




Odznaczenia i ordery Deagostini - dziś kupiłem zeszyt nr 1 - ciekawy jestem co myślicie o tej serii.

Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie
#20050
wysłano: 2011/04/28 14:42


Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie
#20051
wysłano: 2011/04/28 14:42


Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie
#20052
wysłano: 2011/04/28 14:43


Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie
#20053
wysłano: 2011/04/28 14:43


Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie

Reklama

#20054
wysłano: 2011/04/28 14:43


Podgląd zdjęć na forum tylko
dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto lub zaloguj się

zgłoś naruszenie
#20065
wysłano: 2011/04/28 18:02
No to teraz wystąpi wysyp odznaczonych rekonstruktorów:-)




zgłoś naruszenie
#20072
wysłano: 2011/04/28 21:06
moderator
Uczciwie mówiąc, mam poważne wątpliwości...

Gdyby repliki te były w jakiejś skali, np 2/3 oryginału, nie miałbym zastrzeżeń.
Nie podoba mi się jednak myśl, że wierne kopie odznaczeń, które nadawać ma prawo Prezydent Rzeczypospolitej, rozprowadzane są masowo jako dodatek do gazety.

Może jestem przewrażliwiony, ale trąci mi to profanacją.




zgłoś naruszenie
#20072
wysłano: 2011/04/28 21:06
#20073
wysłano: 2011/04/28 21:23
Do momentu zachowania kolekcjonerskiego charakteru wydawnictwa wszystko jest w granicach. Niestety obawiam się, że za czas jakiś dojdzie do sytuacji, że np jakiś szczeniak będzie pił piwo na ławce w parku z Orderem Orła Białego przypiętym do dresu.
Sam pomysł przybliżenia społeczeństwu orderów i odznaczeń państwowych, wraz zapewne z ich historią itd jest jak najbardziej szczytny, ale wykonanie tej misji do bani.
Wystarczyłoby zrobić kopie wielkości np 1/3 oryginału, dorzucić do tego tablo do prezentacji całej kolekcji i byłoby pięknie. A tak, przez brak perspektywicznego patrzenia wydawców może dojść do profanacji symboli na wielką skalę.


zgłoś naruszenie
#20074
wysłano: 2011/04/28 21:41
Popatrzyłem sobie na stronie wydawnictwa.
Powiem szczerze, że spodziewałem się, że zobaczę co innego. Ordery, odznaczenia i odznaki wrzucone do jednego worka bez ładu i składu. W jednej kolekcji Virtuti, Krzyż Legionów i odznaka 1 PU Krechowieckich. Dobór moim zdaniem ... przynajmniej przypadkowy.
Darda, a jak wg ciebie jakość wykonania całości? Trzyma się kupy? Warto wyłożyć te parę złotych na to?



zgłoś naruszenie
#20075
wysłano: 2011/04/28 21:46
Przecież kopie i repliki można kupić na portalu aukcyjnym, wszystkie odznaki i odznaczenia. Ten numer był tani 8zł, następne będą kosztować około 30 zł. Wydane pod patronatem Muzeum WP więc chyba ktoś wiedział czym to "będzie grozić".




zgłoś naruszenie
#20076
wysłano: 2011/04/28 21:52
Matomi, największy problem widzę w tym, że na portalu aukcyjnym szukają takich rzeczy najczęściej osoby zainteresowane, a tu może dochodzić do sytuacji, że komuś wpadnie w oko Virtuti w kiosku jak będzie kupował fajki i stwierdzi, że będzie to fajny bajer na dyskotece na którą się właśnie wybiera.



zgłoś naruszenie
#20077
wysłano: 2011/04/28 22:10
W sumie masz racje, ale jak ktoś idzie na balety, kupuje fajki to raczej nie wydaje dodatkowo kasy na "jakieś odznaczenie" (przyjmuje że nie ma zielonego pojęcia taki dyskotekowiec).
Myślę ze to będą pojedyncze przypadki.
Rzecz fajna dla kolekcjonerów, ja myślę że więcej "wykopkowych ofert" pojawi sie na portalu, albo "znalezione w szufladzie dziadka".
Gazeta, nic ciekawego, order VM ze te pieniądze warto nabyć.



zgłoś naruszenie
#20079
wysłano: 2011/04/28 22:16
Jeśli nawet będą to pojedyńcze przypadki, to jestem zdania, że kiosk czy osiedlowy sklepik to nie najlepsze miejsca na sprzedaż takich kopii. Jak zauważyłeś każdy może sobie kupić na aukcji za niewielkie pieniądze wszystko co go interesuje, a tam nie zajrzą osoby całkiem przypadkowe.
Niemniej nabędę jutro pierwszy numer, absolutnie nie po to, żeby się zaraz odznaczać, czysto kolekcjonersko.



zgłoś naruszenie
#20080
wysłano: 2011/04/28 22:21

Ja nie wiem czemu panowie się denerwują. Ja się bardzo cieszę, że takie coś będzie wydawane. Planuję prenumeratę. Po 1 mam od niedawna inną kopie VM 3 klasy. Kupiłem ją za 35 zł i oczywiście nie jest to kopia od Panasiuka. Jakość jest hmm.. nie ma jakości. Natomiast VM z gazety jest super. Można dyskutować o wstążce i o wadze metalu ale generalnie rewelacja nawet jeśli to by kosztowało 30zł. Po 2 wątpię by dochodziło do profanacji odznaczeń. Prędzej już profanowane są oryginalne odznaczenia które ktoś ma po dziadku itp. I od tego nie uciekniemy. Sam znam historię mojej nauczycielki która VM za 1920 rok wywaliła do śmieci. Poza tym ludzi, którzy się tym nie interesują nie wydadzą kasy na kolejne numery. Pewnie znajdą się jacyś odszczepieńcy którzy przywieszą sobie VM z 1 numeru do plecaka typu kostka ale tak samo przywieszają orzełki itp. Po 3 nareszcie jeśli jakość będzie taka jak dotychczas to na rynku pojawią się tanie dobre repliki. Nie będą idealne, nie będą srebrzone i złocone ale będą w jakości, która za tą cenę nie była dotychczas dostępna. Po 4 internet i giełdy pełen jest kopii każdego rodzaju. Mnie osobiście wkurza, że na allegro można za różne ceny kupić każdy prawie rodzaj odznaczeń III Rzeszy. Czasami wybór w niemczyźnie jest o wiele większy od polskich. Odznaka pułkowa dobrej jakości w wersji oficerskiej to najczęściej wydatek od 40 zł w górę. Niemieckie odznaki nawet emaliowane są tańsze i często lepiej wykonane. Pytanie dlaczego aż tyle niemczyzny? Po 5 co do składu kolekcji. Ordery i odznaczenia to nazwa nie pasująca do składu ale idea jest słuszna. Różne „zasłużone” w historii znaki zostaną zaprezentowane. Po 6 mam nadzieję, że dzięki temu ceny kopii od innych dostawców spadną bo czasami za kawałek źle odlanej blaszki z rozmazaną emalią życzą sobie sporo kasy. Po 7 każdy rekonstruktor jeśli bardzo chce i jest na tyle głupi obwiesi się po obu stronach odznaczeniami jeśli to mu się podoba niezależnie od tego czy takie pisemko będzie czy nie.

 




zgłoś naruszenie
#20081
wysłano: 2011/04/28 22:45
To tylko wymiana zdań, niemczyzny jest faktycznie dużo, poloników znacznie mniej.
Zawsze będą głosy "za i przeciw"  jak to u nas bywa.




zgłoś naruszenie
#20084
wysłano: 2011/04/28 23:38
Kolego Ajzeman, jak już zauważył Matomi my się wcale nie denerwujemy a poprostu dyskutujemy. Po to przecież jest forum. Nie neguję wartości całości, jak zauważyłeś zamierzam kupić pierwszy numer, od dokładnych oględzin uzależniam decyzję o ewentualnej prenumeracie, choć chyba jednak skupię się na kupnie kilku interesujących mnie egzemplarzy z całości.
Może właśnie dlatego, że znam wartość poszczególnych z nich (nie mówię o wartości materialnej) i nie zamierzam się nimi obwieszać będzie mnie drażniło przypinanie Virtuti do plecaka jak to ująłeś, ale pewnych spraw nie przeskoczymy, więc tyle naszego co sobie podyskutujemy właśnie :)
Pozdrawiam



zgłoś naruszenie
#20090
wysłano: 2011/04/29 09:28
moderator
Jakoś żaden argument "za" w przypadku tych gadgetów sprzedawanych z  wartościowymi być może broszurkami, do mnie nie przemawia.

Nie dostrzegam "wartości kolekcjonerskiej" w falsyfikacie - chyba, że ktoś właśnie falsyfikaty zbiera. Nie sądzę, by dla kogoś kolekcjonującego odznaczenia  miało to jakąkolwiek wartość.

Wartość samej "blaszki" jest znikoma. Istotą odznak orderów, krzyży i medali jest to, że stanowią one widomy znak, iż osoba która otrzymała prawo ich noszenia, czymś ważnym wyróżniła się spośród całej reszty.

Bez związku ze znaną z imienia i nazwiska osobą, lub choćby bez ciekawej historii wejścia w posiadanie, staje się ona co najwyżej ładną biżuterią. Co gorsza, w tym przypadku sztuczną.





zgłoś naruszenie
#20099
wysłano: 2011/04/29 11:19
Co do kopii. Zbieram odznaczenia kilka lat i staram się kupować oryginały. Moim marzeniem jest kiedyś za 20 lat mieć kolekcję jak pan Oberleitner. Jak mam możliwość kupić za dobre pieniądze oryginał to go kupuję. Ale ordery typu VM są w takich senach, że nie mogę sobie na nie pozwolić. Kopia jest kopią to prawda, że bez związku z osobą itp. Ale tak samo bez związku z osobą jest replika ładownic albo bagnet do mausera wykonany współcześnie w FB Radom. Kolekcjonować można równocześnie kupując kopię na giełdzie, allegro czy z tej gazety jak i wyszukiwać po różnych zakamarkach. Trzeba też powiedzieć, że wiele z oryginałów na rynku jest wykonane prywatnie przez pracowników mennicy. Takie odznaczenie czy order wygląda tak samo i ma identyczną jakość ale i tak nie jest nadaniowe. Wartość kolekcji określona jest jej ceną. I warte jest to tyle ile sobie życzą za numer. Ja się cieszę, że ktoś takie coś zrobił bo może rynek odznaczeń na to zareaguje spadkiem cen. 


zgłoś naruszenie
#20103
wysłano: 2011/04/29 12:10
moderator
/.../ Kopia jest kopią to prawda, że bez związku z osobą itp. Ale tak samo bez związku z osobą jest replika ładownic albo bagnet do Mausera wykonany współcześnie w FB Radom. /.../





Wszystko prawda, tyle że ładownic nie przyznawano za szczególne zasługi, a głównym przeznaczeniem bagnetów też było coś innego  :-)

Można zbierać wszystko, również kopie i falsyfikaty - de gustibus non est disputandum.
Uważam jednak, że wypuszczania na rynek dużej ilości kopii odznak najwyższych odznaczeń państwowych  jest no najmniej niesmaczne. Nie wiem też, czy kolekcjonerzy replik odznak powinni być zadowoleni z takiej, jak by nie było, dewaluacji ich hobby.

BTW - w przypadku orderów, krzyży i medali walor oryginalności ich odznak nie wynika z miejsca produkcji, lecz faktu nadania.
To trochę jak ze znaczkami - ładny obrazek z ząbkami pozostaje tak długo zwykłą naklejką, jak długo poczta nie wprowadzi go do obiegu :-)




zgłoś naruszenie
#20104
wysłano: 2011/04/29 13:05
To prawda, że falerystyka w wydaniu komercyjnym będzie miała teraz miejsce. Ale miała też miejsce wcześniej. Ja jestem akurat skupiony głównie na oryginałach a z braku laku dobry kit. Np. wizualnie bardzo podoba mi się Order Budowniczych PRL. Naturalnie posiadam taki w kolekcji - kopię bo oryginał jest niedostępny. Z doświaczenia wiem, że te odznaczenia będą dostępne szerzej do ok. 10 numeru. Potem w kioskach zwyczajnie tego nie będzie. Zostanie w każdym mieście kilka punktów typu empiki itp. Komercjalizacja kolekcjonerstwa widoczna jest itak od dawna. Tak samo rekonstrukcje. Większość przedmiotów jakich używamy w polu to produkty wyspecializowanych przedsiębiorców. Co do tego, że są to znaki zaszczytne - to owszem mam pewne mieszane uczucia ale kupię kolejne numery ze względu na to jaki jest mój stosunek do tych replik. Niech sobie inni kupują i robią z tym co chcą. Dla mnie mimo, że kopia to odczuwam szacunek do samego wizerunku orderu czy odznaczenia. Zbieractwo wszystkiego jest i tak od dawna zdewaluowane. Nie ma taśmowej produkcji chyba tylko starych kapsli do piwa albo etykiet zapalczanych z lat 60 itp. Wyborcza rozprowadzała reprinty banknotów, które potem wciskano naiwniakom na allegro jako oryginały. Powstaje tu jednak pewna pozytywna sytacja. Bo kitajce zaczynają robić kopie polskich przedmiotów. Widziałem już replikę kordzika MW. Za chwilę na rynku pojawią się różne fajne lub mniej fajne repliki, może nawet sprzętu i będziemy mieli alternatywę względem naszych kapitalistycznych krwiopijczych wytwórców. Marzy mi się ASG ViS z metalu... Narazie jednak można kupić albo deko za 3000 albo za 150 krzywy, ordynarny odlew aluminiowy. Chciałbym żeby u nas na rynku było więcej poloników kopii a nie tej przeklętej niemczyzny. Wiem, że to kolegom rekonstruktorów spod znaku adlera się przydaje ale rynek jest już zalany tymi germańskimi przedmiotami. Komercja wkrada się wszędzie - i w nasze inscenizacje i w kolekcje. Nasz rynek jest duży i nie dziwota, że każdy chce zarobić. O wiele lepiej jest, jeśli ludzie będą kolekcjonują takie medale niż gumowe figurki Star Wars


zgłoś naruszenie
#20113
wysłano: 2011/04/29 16:37
ajzeman, każdy ma po części racje, tyle już wyszło replik, czasem "trafi" się taka za grube pieniądze niby orginał - tak jak piszesz z tymi banknotami.
 Czy komercjalizacja weszła w reko? No a z czym by sie "latało" po polach, robiło inscenizacje? Dobrze że nie biegamy jak piłkarze obklejeni nazwami firm i innymi reklamami ;-)

Jeden powie - profanacja- a inny przynajmniej wiedzę go "na żywo" a nie obrazek w książce.




zgłoś naruszenie
#20120
wysłano: 2011/04/29 18:41
Komercja musi być. Nie ma w tym nic zdziwnego. Zdzierają z nas firmy od broni, firmy szyjące mundury. Pamiętam, że za pierwsze Bzury trzeba było płacić itp. Tak samo za handelek przy miejscu inscenizacji straganiarze płacą. I trudno - jest to zwyczajny rynek. Nie ma co się wkurzać. Zarabia się na wszystkim nawet na sprawach emocjonalnych. JP II, Smoleńsk. Czasami komercja bywa też zabawna. Swego czasu harcerze chcieli sprzedawać medaliony z wodą z miejsca w którym utonął Andrzej Małkowski-ojciec polskiego harcerstwa. Pare lat temu dotarła do mnie anegdotka o tym jak rekonstruktorzy prosili różne firmy o zasponsorowanie płaszczy wz.36. Firma zdaje się ERA GSM zgodziła się na sponsoring ale na plecach miało być haftowane wielkie logo ERY:D


zgłoś naruszenie






strona główna forum

Ostatnie posty w pokoju: Odznaki wojskowe odznaczenia


polityka prywatności